Reklama

Ester Ledecka: Czeszka z fantazją

Sensacja: złoto snowboardzistki Ester Ledeckiej w narciarskim supergigancie.

Aktualizacja: 18.02.2018 18:58 Publikacja: 18.02.2018 18:39

Ester Ledecka: – Zaczęłam się zastanawiać, czy nie ominęłam jakiejś bramki. Dopiero po chwili dotarł

Ester Ledecka: – Zaczęłam się zastanawiać, czy nie ominęłam jakiejś bramki. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że kibice i wszyscy wokół krzyczą, że wygrałam

Foto: AFP

Po minięciu mety spojrzała na tablicę wyników i zrobiła zdziwioną minę. Przy nazwisku Ledecka widniała cyfra 1. Wcześniej jej najlepszym wynikiem w supergigancie była 19. pozycja, kilka dni wcześniej w zjeździe była 23. i nic dziwnego, że z niedowierzaniem patrzyła na tablicę.

– Za chwilę chyba dodadzą jakieś sekundy do tego wyniku – tłumaczyła później na konferencji prasowej rozbawionym dziennikarzom swoją reakcję, a tak naprawdę brak jakiejkolwiek reakcji.

22-letnia Czeszka o jedną setną sekundy wyprzedziła broniącą złotego medalu Austriaczkę Annę Veith. Tym samym jedna z największych sensacji igrzysk stała się faktem. Sensacja tym większa, że Ledecka jest przede wszystkim snowboardzistką, i to jedną z najlepszych na świecie. Ale narty są dla niej czymś więcej niż hobby – regularnie startuje w zawodach.

Do Pjongczangu przyjechała jako dwukrotna i aktualna mistrzyni świata w snowboardowym slalomie równoległym. Jest numerem jeden w rankingu FIS oraz faworytką przed olimpijskim przejazdem, który odbędzie się w sobotę. Do tej pory na nartach jej najlepszym wynikiem było siódme miejsce w zjeździe – w grudniu 2017 r.

Na konferencję prasową po zwycięstwie Czeszka przyszła w goglach. Gdy dziennikarze poprosili, by je zdjęła, uśmiechnięta od ucha do ucha Ledecka powiedziała, że nie może, ponieważ nie ma makijażu.

Reklama
Reklama

Czeszka jest pierwszą zawodniczką w historii zimowych igrzysk, która łączy narty ze snowboardem. Zresztą, jak mówi, wciąż ktoś od niej żądał, żeby się zdecydowała i zaczęła specjalizować w jednej z dyscyplin. Ester jednak nie chciała poświęcać nart i koncentrować się tylko na jednej desce – bo oczywiście to narty według kolejnych szkoleniowców miała odłożyć. Czy może być lepszy dowód niż złoty medal olimpijski, że miała rację, a trenerzy się mylili?

By historia była jeszcze ciekawsza, Ledecka po złoto jechała na nartach, które dostała w prezencie od Mikaeli Shiffrin (zeszłosezonowy model firmy Atomic). Amerykanka oczywiście dostała przed początkiem tego sezonu komplet nowych nart i starszy model podarowała właśnie Czeszce.

Ledecka jest w gronie narciarek bardzo lubiana i podziwiana. W 2016 r. Lindsey Vonn powiedziała po zawodach PŚ, w których Czeszka zajęła 23. miejsce: – To niesamowite, co ona robi. Chciałabym mieć tyle talentu. Jestem dobra tylko w jednym sporcie, jeździe na nartach.

Jak bardzo musi Ledecką podziwiać teraz?

Vonn zajęła w supergigancie rozczarowujące szóste miejsce – popełniła kosztowny błąd, niemal omijając bramkę. – Tak, jestem zszokowana – mówiła Vonn. – Równie zdziwiona byłam jednak, gdy Ledecka wygrała ze mną na treningu w Lake Louise. Nie chcę powiedzieć, że Ester nie zasłużyła na medal. Zwracam tylko uwagę, jak wielka presja ciąży na faworytach.

I tę presję będzie musiała teraz udźwignąć Ledecka, gdy przyjdzie do rywalizacji w jej koronnej dyscyplinie. A po powrocie do Pragi pokaże dziadkowi, jak wygląda złoto olimpijskie. Jan Klapáč reprezentował Czechosłowację w hokeju na lodzie. Zdobył srebro w Grenoble w 1968 r. i brąz cztery lata wcześniej w Innsbrucku. Mama Ledeckiej – Zuzanna – była łyżwiarką figurową, natomiast jej ojciec Janek Ledecky jest znanym w Czechach piosenkarzem i gitarzystą.

Reklama
Reklama

I to właśnie wspomnienie o ojcu piosenkarzu naprowadziło znakomitą amerykańską pływaczkę multimedalistkę Katie Ledecki do konstatacji, że muszą być rodziną. Dziadek Katie, który wyemigrował do Stanów w 1947 r., zwykł puszczać muzykę Janka i mówił, że to ich daleki kuzyn. Po fantastycznym przejeździe Ester Katie napisała do niej na Twitterze: „Ester, myślę, że jesteśmy spokrewnione. Musimy zrobić test DNA". 

Sport
Turniej Czterech Skoczni, Premier League, koszykówka. Co obejrzeć w Sylwestra i Nowy Rok?
Sport
Iga Świątek, Premier League i NBA. Co obejrzeć w święta?
Sport
Ślizgawki, komersy i klubowe wigilie, czyli Boże Narodzenia polskich sportowców
Sport
Wyróżnienie dla naszego kolegi. Janusz Pindera najlepszym dziennikarzem sportowym
Sport
Klaudia Zwolińska przerzuca tony na siłowni. Jak do sezonu przygotowuje się wicemistrzyni olimpijska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama