Reklama

Finałowe odliczanie

Anglia, Włochy i Hiszpania są już przygotowane na koronację mistrzów. Francja i Niemcy jeszcze czekają

Publikacja: 15.05.2009 22:22

Najbliżej tytułu są bezdyskusyjnie najlepsze drużyny tego sezonu: Manchester United i Barcelona. Obu klubom brakuje punktu. Inter potrzebuje dwóch. W niedzielę wyjdzie na mecz ze Sieną jako mistrz, jeśli Milan dzień wcześniej przegra z Udinese.

[srodtytul]Fabiański na Old Trafford [/srodtytul]

Manchesterowi motywacji na pewno nie zabraknie. Na Old Trafford przyjeżdża Arsenal z Łukaszem Fabiańskim w bramce. United świętowali ostatnio mistrzostwo na własnym boisku dziesięć lat temu. Udany rewanż za jesienną porażkę na stadionie Emirates (1:2) zapewni im trzeci tytuł z rzędu, a 18. w historii. Rekord Liverpoolu powinien zostać wyrównany już w sobotę.

Arsenal i United dzieli aż 18 punktów w tabeli, ale różnica na boisku nie jest aż tak widoczna. – Spójrzmy na statystyki. Strzeliliśmy 64 gole, oni 67. Gorzej z obroną – straciliśmy 36 bramek, oni 24 – wylicza Arsene Wenger, który nie planuje latem wielkich zakupów. – Nie mam nic przeciwko wydawaniu pieniędzy, ale nie zamierzam tego robić. Wystarczy, że sprowadzimy jednego, dwóch zawodników. Wierzę w ten zespół. Ci piłkarze są w stanie wygrać z każdym – uważa Wenger. Liverpool zmierzy się w niedzielę z ostatnim w tabeli West Bromwich. Do United piłkarze Rafy Beniteza tracą 6 punktów i tylko porażka lidera przedłuży ich nadzieje na pierwsze od 19 lat mistrzostwo.

[srodtytul]Majorka - wyspa szczęścia [/srodtytul]

Reklama
Reklama

Barcelona może cieszyć się z tytułu w niedzielę na Majorce. Wystarczy jej remis, chyba że dzień wcześniej Real nie zdobędzie punktów z Villarrealem, który w ubiegłym tygodniu zepsuł święto na Camp Nou. Niektórzy już otwierali szampany, ale do pełni szczęścia zabrakło kilku sekund. Klub spod Walencji, choć stracił kontuzjowanych Santiago Cazorlę i Marcosa Sennę, nie składa broni i wszystko wskazuje na to, że w przyszłym sezonie nadal będzie występował na europejskiej scenie.

Najbliższy mecz może być nawet łatwiejszy, bo Real żyje już wyborami nowego prezesa, które odbędą się 14 czerwca. W Madrycie rozpoczęła się kampania nie mniejsza od tej do europarlamentu. Najpoważniejszym kandydatem jest Florentino Perez. Wraz z jego przyjściem mogą powrócić czasy Galacticos. Porozumienie z Cristiano Ronaldo podobno już jest, informował o nim we wtorek dziennik „El Pais”. Perez chce sprowadzić także inne gwiazdy, m.in. Kakę i Davida Villę. – Musimy rywalizować z Chelsea, Manchesterem United, Barceloną, chcemy znów stać się wiodącą siłą w Europie – zapowiada Perez, który przyznał ostatnio, że popełnił błąd, rezygnując w 2006 roku ze stanowiska prezesa. W przypadku jego zwycięstwa w wyborach na Santiago Bernabeu trafiliby również Zinedine Zidane i Jorge Valdano, były dyrektor klubu. Pełniliby funkcje doradców. – To dwaj ważni ludzie dla Realu, odpowiadający wizerunkowi klubu – mówi Perez.

Valencia rozbiła już Real, teraz sprawdzi Atletico. Mecz powinien dać odpowiedź na pytanie, kto – obok Barcelony, Realu i Sevilli – zagra w Lidze Mistrzów. Oba kluby dzieli tylko punkt. Valencia zagra bez zawieszonych za kartki Carlosa Marcheny i Davida Silvy. Atletico tydzień temu udowodniło, że potrafi wyjść z największych opresji. Mimo że przegrywało z Espanyolem 0:2 i przez godzinę musiało sobie radzić bez ukaranego czerwoną kartką Luisa Perey, zdobyło 3 punkty. Zwycięstwo zawdzięcza dwóm bramkom Diego Forlana. Urugwajczyk ma ich już 27, o jedną mniej od Samuela Eto’o. Media spekulują, że latem może się przenieść do Liverpoolu. Wiosenne porządki w Atletico trwają. Władze klubu na razie pozbyły się niezdyscyplinowanych zawodników. W ubiegłym miesiącu spotkało to portugalskiego pomocnika Maniche’a, kilka dni temu rozwiązano kontrakt z greckim obrońcą Giorgiosem Seitaridisem.

[srodtytul]Czterech do tytułu [/srodtytul]

Hasło „niemiecka solidność" nabrało nowego znaczenia. Bundesliga zadbała w tym roku o emocje do samego końca. Szanse na mistrzostwo mają nadal cztery drużyny. Największe Bayern i Wolfsburg, ale Hertha i Stuttgart na pewno zachowają czujność do ostatniej kolejki.

Bayern broni tytułu. Odejście Jürgena Klinsmanna dobrze wpłynęło na piłkarzy, awansowali na drugą pozycję. W sobotę zmierzą się z Hoffenheim, z którym jesienią wygrali dopiero po golu Luki Toniego w doliczonym czasie.

Reklama
Reklama

Stuttgart to mistrz z 2007 roku. O powtórkę sukcesu będzie jednak niezwykle trudno. 2 punkty straty do prowadzącej dwójki musi odrobić w meczach z Energie i Bayernem.

Hertha ostatnio zakończyła sezon na pierwszym miejscu jeszcze przed drugą wojną światową. - W mieście panuje teraz niesamowita euforia. Trzeba sprostać oczekiwaniom - mówi trener Lucien Favre. Drużyna Łukasza Piszczka ma teoretycznie najprostszą drogę do mistrzostwa. W sobotę podejmie ósme w tabeli Schalke, a na koniec pojedzie do znajdującego się na samym dnie Karlsruhe.

Wolfsburg mistrzem jeszcze nie był, ma jedną bramkę przewagi nad Bayernem i najlepszych w Bundeslidze napastników: lidera klasyfikacji strzelców Brazylijczyka Grafite (24 gole) oraz Bośniaka Edina Dzeko (22). Ambitne plany spróbuje im w sobotę pokrzyżować Hannover 96 Jacka Krzynówka.

W niedzielę zobaczymy wszystko to, co w lidze francuskiej najlepsze. Do lidera z Marsylii przyjeżdża Lyon, zespół, który w ostatnich siedmiu latach nie dał się zepchnąć z tronu. Marsylia chce zająć jego miejsce, na tytuł czeka od 1992 roku. - Obawiam się, że będziemy musieli wygrać trzy pozostałe mecze. A i to może nie wystarczyć - stwierdził szkoleniowiec Marsylii Eric Gerets.

Główny rywal Marsylii w wyścigu o mistrzostwo Bordeaux ma tyle samo punktów, gorszy bilans bramkowy, ale łatwiejszych przeciwników. W sobotę gra z broniącym się przed spadkiem Le Mans, a później z Monaco i Caen (Marsylia z Nancy i Rennes). Zdrowi są już Argentyńczyk Fernando Cavenaghi i brazylijski obrońca Henrique, a Yoann Gourcuff jest w znakomitej formie. W środę strzelił zwycięskiego gola w wyjazdowym meczu z Valenciennes (1:2), a przy drugim asystował. [ramka][b]Sobota [/b]

Manchester United – Arsenal (godz. 13.40, Canal+ Sport)

Reklama
Reklama

Hertha – Schalke (15.30, SportKlub)

Villarreal – Real (21.55, Canal+ Sport 2)

Bordeaux – Le Mans (18.55, Canal+ Sport 2)

[b]Niedziela [/b]

West Bromwich – Liverpool (godz. 14.20, Canal+ Sport)

Reklama
Reklama

Atletico – Valencia (20.55, Canal+ Sport)

Olympique Marsylia – Olympique Lyon (20.55, Canal+ Sport 2) [/ramka]

Sport
Turniej Czterech Skoczni, Premier League, koszykówka. Co obejrzeć w Sylwestra i Nowy Rok?
Sport
Iga Świątek, Premier League i NBA. Co obejrzeć w święta?
Sport
Ślizgawki, komersy i klubowe wigilie, czyli Boże Narodzenia polskich sportowców
Sport
Wyróżnienie dla naszego kolegi. Janusz Pindera najlepszym dziennikarzem sportowym
Sport
Klaudia Zwolińska przerzuca tony na siłowni. Jak do sezonu przygotowuje się wicemistrzyni olimpijska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama