Drużynowy Puchar Świata na żużlu: Polacy bronią trofeum

Wszyscy mówią, że broniąca tytułu drużynowych mistrzów świata Polska nie ma z kim przegrać, ale w żużlu niczego nie można być pewnym

Publikacja: 08.07.2011 20:38

Drużynowy Puchar Świata na żużlu: Polacy bronią trofeum

Foto: Fotorzepa, Roman Bosiacki

Finał Drużynowego Pucharu Świata odbędzie się 16 lipca w Gorzowie Wlkp. W sobotę pierwszy z półfinałów - w Vojens (Dania). Wystąpią w nim Duńczycy, Szwedzi, Australijczycy i Niemcy.

Szwedom nie daje szans nawet ich legendarny rodak Ove Fundin, którego imieniem nazwano puchar. I chyba ma rację. Od dawna nie wygrali nic jako drużyna, ani też indywidualnie, a najlepszy w tym sezonie ich zawodnik, Fredrik Lindgren, jest dopiero ósmy w klasyfikacji generalnej.

Duńczycy nie wyglądają o wiele mocniej. Nicki Pedersen jest wprawdzie blisko podium, ale na wielkie wsparcie ze strony kolegów nie ma co liczyć. Trener Anders Secher powołał nawet do drużyny 28-letniego debiutanta Madsa Korneliussena. Sam zawodnik przyznaje, że takiego wyróżnienia się nie spodziewał i nawet zaplanował sobie w tym czasie urlop, ale skoro ojczyzna wzywa, to przybędzie ją ratować.

Dyplomatę próbuje grać Bjarne Pedersen, który chyba za bardzo nie wierzy, że w sobotę jego zespół zapewni sobie awans i przekonuje, że występ na gorzowskim torze w barażu dwa dni przed finałem, może być niezłą zaprawą.

Faworytami sobotniego półfinału w Vojens są w tej sytuacji Australijczycy. Darcy Ward odgraża się nawet, że gdyby finał rozgrywano na ich torze, broniący trofeum Polacy nie mieliby żadnych szans na zwycięstwo. Ale na razie kluczową informacją jest powrót do zdrowia Jasona Crumpa. Lider Australii doznał w połowie maja kontuzji ramienia, a bez niego szanse na dobry wynik gwałtownie topnieją. Wicemistrz świata ma jednak w Gorzowie wystartować.

Stawkę uzupełniają bliżej nieznani Niemcy – zwycięzcy turnieju eliminacyjnego.

Drugi, poniedziałkowy półfinał w King's Lynn, w którym pojadą Polacy, wydaje się dużo łatwiejszy. Kłopoty mają Rosjanie. W ostatniej chwili rozsypał się im skład, który na papierze wyglądał całkiem mocno. Bracia Grigorij i Artiom Łagutowie nie dostali brytyjskich wiz, bo za późno wystąpiła o nie federacja. W takiej sytuacji lider Rosjan Emil Sajfutdinow (ma również polskie obywatelstwo i nie musiał się starać o wizę) zapowiedział, że nie będzie robił z siebie pośmiewiska i w Anglii też nie wystartuje. Na dobrą sprawę nie wiadomo, jaki skład wystawią Rosjanie, ale nawet jeśli pojadą, to szans na dobry wynik nie mają. W tej sytuacji o zwycięstwo będą walczyć z Polakami Brytyjczycy.

W drużynie Marka Cieślaka o poważniejszych kłopotach nie słychać. Pojadą liderzy Tomasz Gollob i Jarosław Hampel, których wesprą: Janusz Kołodziej, Piotr Protasiewicz i Krzysztof Kasprzak. Zabraknie za to Rune Holty. Norweg z polskim paszportem narzeka na uraz nadgarstków, ale pozostaje w gotowości i w razie czego może pomóc kolegom.

W Anglii ścigać się będą też Czesi, którzy powinni zająć trzecie, premiowane startem w barażach, miejsce.

Do gorzowskiego finału bezpośrednio awansują tylko zwycięzcy turniejów półfinałowych. Polscy kibice liczą na trzeci z rzędu triumf swojej drużyny.

Transmisje

• I półfinał (Vojens): sobota, 18.45, Canal+ Sport

• II półfinał (King's Lynn): poniedziałek, 20.15, Canal+ Sport

• Turniej barażowy (Gorzów Wlkp.): czwartek, 18.45, Canal+ Sport

• Finał (Gorzów Wlkp.): sobota (16 lipca), 18.30, Canal+

Sport
Czy Andrzej Duda podpisze nowelizację ustawy o sporcie? Jest apel do prezydenta
Materiał Promocyjny
Rośnie znaczenie magazynów energii dla systemu energetycznego i bezpieczeństwa kraju
Sport
Dlaczego Kirsty Coventry wygrała wybory i będzie pierwszą kobietą na czele MKOl?
Sport
Długi cień Thomasa Bacha. Kirsty Coventry nową przewodniczącą MKOl
SPORT I POLITYKA
Wybory w MKOl. Czy Rosjanie i Chińczycy wybiorą następcę Bacha?
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Sport
Walka o władzę na olimpijskim szczycie. Kto wygra wybory w MKOl?
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?