O staraniach tenisistki "Rzeczpospolita" informowała wczoraj.

Reklama
Reklama

- Ostatecznie zrezygnowaliśmy z tego pomysłu - powiedział agent tenisistki Max Eisenbud.

Szarapowa miała w planach złożenie wniosku o tymczasową zmianę nazwiska do sądu na Florydzie, gdzie mieszka. Zgodnie z prawem Florydy musiałaby także zostawić odciski palców i wnioskować o przesłuchanie przed sędzią. Sprawy o zmianę nazwiska trwają zwykle w Stanach Zjednoczonych co najmniej kilka miesięcy, i nie było jasne, czy Szarapowa zdąży stać się Sugarpovą przed US Open. Zwłaszcza że po turnieju wybiera się do Japonii i Chin, a przywracanie poprzedniego nazwiska również jest procedurą trwająca jakiś czas.

Oprócz zgody sądu Szarapowa potrzebowała także zgody organizatorów turnieju. Poza tym, jak twierdzi w wywiadzie dla Forbesa Michael Zammuto, prezes Brand.com, Szarapowa z powodu zmiany nazwiska mogłaby mieć problem z własnymi sponsorami.

Według Forbesa Szarapowa jest jedną z najlepiej zarabiających sportsmenek na świecie. W tym roku podpisała ze sponsorami kontrakty na kwotę 23 milionów dolarów.

Słodycze Sugarpova, które miała reklamować tenisistka, sprzedawane są w Europie, Ameryce Północnej i Azji.

Szarapowa o planach rozwoju swojej marki