22-osobowa reprezentacja – liczniejszą kadrę wysłaliśmy na taką imprezę tylko raz, w 2009 roku do Rzymu – poleciała do Dauhy po medale, rekordy życiowe oraz kwalifikacje olimpijskie dla sztafet i właśnie ten ostatni punkt był celem najistotniejszym.
Wiadomo już, że kibice podczas igrzysk w Paryżu zobaczą kobiecą sztafetę 4x100 metrów stylem dowolnym oraz sztafetę mieszaną stylem zmiennym. Obie zajęły na mistrzostwach świata czwarte miejsce, która gwarantuje kwalifikację. – Podium było blisko, ale zrobiliśmy duży postęp i to najważniejszy wniosek na przyszłość – mówi Ksawery Masiuk, który płynął w tej drugiej.