To jest naprawdę szybka kariera. Pierwsze deski z latawcem wzbiły się w powietrze dwadzieścia lat temu. Dekadę później na wodzie ciągle dominowali windsurferzy, a kitesurferów w dobry dzień można było porachować na palcach jednej ręki. Teraz latawce w piękny dzień nad morzem trudno zliczyć, ale na pewno są ich setki. Za tym idzie rozwój infrastruktury, szkółek, a także sprzętu.
Polska nie pozostaje w tyle. Liczbę kitesurferów trudno oszacować, ale bezpiecznie można założyć, że ten sport uprawia między od 10 do nawet 20 tysięcy Polaków. Instruktorów na liście PZKite jest około 850 i co roku na listę dołącza około stu osób. A tak naprawdę jest ich jeszcze więcej, bo można też mieć licencję International Kite Organisation.
Kitesurfing. Wolność oraz radość
Są w Polsce niezłe warunki do uprawiania tego sportu. Zatoka Pucka jest bardzo dobrym miejscem, zwłaszcza dla początkujących, a w naszym kraju powstają też świetne deski. Można śmiało powiedzieć, że osób uprawiających ten wymagający i piękny sport będzie co raz więcej.
Czytaj więcej
Trzecia edycja imprezy była lepsza sportowo, ale nie zyskała blasku. Kosztowała pół miliarda złot...
Kitesurfing (albo kiteboarding) to unikalne połączenie pływania i latania, więc nic dziwnego, że ci, którzy cenią sobie wolność oraz ekstremalne doświadczenia, chcą spróbować. Poza tym pływać można na różne sposoby i wcale nie trzeba wykonywać trudnych sztuczek, żeby czerpać z tego radość.