Reklama

Tyson Fury, czyli depresja boksera

Anglik znów odwołał rewanżowy pojedynek z Władimirem Kliczką. Prawdopodobnie straci mistrzowskie pasy.

Publikacja: 26.09.2016 20:04

Tyson Fury, czyli depresja boksera

Foto: AFP

Jeszcze niedawno, gdy Tyson Fury sensacyjnie pokonał Ukraińca i ogołocił go z tytułów WBA, IBF oraz WBO, pisano, że najcięższa kategoria ma nowego króla. Mierzący 206 cm, niepokonany na zawodowych ringach (25-0, 18 KO) Anglik wydawał się być dobrym kandydatem, by na dłużej zasiąść na tronie. Choć nie brakowało też głosów, że szybko zostanie z niego zrzucony. Kliczko (64-4, 53 KO) wierzył, że będzie pierwszym, który tego dokona, ale nie spodziewał się, że obędzie się bez walki. Sygnałów świadczących o tym, że Fury nie jest gotowy do rewanżu, wciąż przybywało.

Wyraźnie dał to do zrozumienia inny z angielskich bokserów wagi ciężkiej, mistrz IBF Anthony Joshua, który podczas igrzysk w Rio, gdzie był honorowym gościem, powiedział „Rz": – Należy się liczyć, że do walki z Kliczką nie dojdzie.

Dziś to już temat z pierwszych stron gazet. Nie wiadomo, dlaczego Fury znów wystawił Ukraińca i cały bokserski świat do wiatru. Jego stryj i trener Peter Fury twierdzi, że Tyson od dawna ma wahania nastrojów. Coraz głośniej mówi się o depresji mistrza, dochodzi też plotka związana z dopingiem.

Władimir Kliczko pogodził się z faktem, że o rewanżu czas zapomnieć. Czy to oznacza, że w zarezerwowanej na 10 grudnia w Hamburgu hali stoczy pojedynek o jeden z pasów odebranych Tysonowi? Eddie Hearn, promotor Anthony'ego Joshuy, publicznie twierdzi, że Fury na ring w ogóle nie wróci. A o odebrane mu mistrzowskie tytuły jego zawodnik walczyć będzie właśnie z Kliczką.

Dodał jednak, że w tym roku nie jest to możliwe. A to oznacza, że Joshua, złoty medalista igrzysk w Londynie i posiadacz pasa IBF, 26 listopada zmierzy się w Londynie z Josephem Parkerem z Nowej Zelandii. I będzie w tym starciu faworytem. Gdyby więc faktycznie w przyszłym roku doszło do jego walki z Ukraińcem, wydarzenie byłoby epokowe. A przecież w kolejce czeka jeszcze inny medalista olimpijski, Deontay Wilder, mistrz organizacji WBC. Amerykanin zdobył wprawdzie na igrzyskach w Pekinie (2008) tylko brąz, ale dziś to właśnie jego wielu ekspertów uważa za najlepszego w wadze ciężkiej.

Reklama
Reklama

Nikt nie wie tylko, co zrobi Fury, można się jednak spodziewać, że jeszcze nieraz wszystkich zaskoczy, tak jak pod koniec ubiegłego roku, gdy pokonał Kliczkę. I nawet jeśli faktycznie odbiorą mu pasy WBA i WBO, co wcale nie będzie proste, to pewnego dnia wyleczony z depresji wróci na ring i znów będzie o nim głośno. Bo nawet jeśli faktycznie nie kocha boksu, co wielokrotnie powtarzał, to będzie potrzebował pieniędzy. A ma dopiero 28 lat.

Sport
Ostatni rozdział mistrzyni olimpijskiej. Aleksandra Mirosław ogłosiła to w dniu urodzin
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Sport
Prezydent na ślubowaniu olimpijczyków: Nikt by nie uwierzył
Sport
Książka sportowa jak szalik lub koszulka. Co kibice czytali w 2025 roku?
Sport
Nie wierzyła, że pokonała Igę Świątek. Klaudia Zwolińska wygrała plebiscyt Przeglądu Sportowego
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama