Reklama

Pjongczang: Zobaczymy absolutnie wszystko

Igrzyska jak zawsze pokaże TVP, ale nadzwyczajną mobilizację zapowiada też polski oddział Eurosportu.

Aktualizacja: 04.02.2018 19:54 Publikacja: 04.02.2018 19:17

Kamil Stoch i telewizja w Oberstdorfie. W Pjongczangu kamer będzie jeszcze więcej.

Kamil Stoch i telewizja w Oberstdorfie. W Pjongczangu kamer będzie jeszcze więcej.

Foto: AFP, Christof Stache

Igrzyska w Pjongczangu są pierwszymi, których głównym telewizyjnym nadawcą będzie grupa Discovery, czyli właściciel kanałów Eurosportu. Sublicencję odkupiła TVP i to te dwie stacje pokażą zmagania sportowców w Korei Południowej.

Eurosport transmitować ma wszystko. – Dla Discovery igrzyska w Pjongczangu są wyjątkowym wydarzeniem. Dla Eurosportu, na taką skalę, również. Po raz pierwszy pokażemy praktycznie każdą chwilę igrzysk. Takiej ilości programów, materiałów i relacji w Eurosporcie jeszcze nie było – mówi „Rzeczpospolitej" redaktor naczelny polskiego Eurosportu Adam Widomski. – W Eurosporcie 1 pokażemy wszystkie starty Polaków. Natomiast w Eurosporcie 2 znajdą się inne dyscypliny olimpijskie, np. hokej na lodzie. Uruchomimy także dodatkowe kanały telewizyjne, w całości poświęcone igrzyskom: Eurosport 3, 4 i 5. Całość igrzysk dostępna będzie również za pośrednictwem Eurosport Playera, gdzie będzie można oglądać przekazy równoległe. Widz Eurosportu będzie mógł więc śledzić na żywo wszystko, co tylko zechce – mówi Widomski.

Zimowe igrzyska nie były nigdy specjalnością Polaków. Dość powiedzieć, że biało-czerwoni zdobyli w sumie sześć złotych medali od 1924 roku. Aż cztery z nich w roku 2014 w Soczi. 66 procent tych złotych medali jest dziełem dwóch sportowców: Justyny Kowalczyk – która w 2010 roku w Vancouver wygrała bieg na 30 km ze startu wspólnego, a cztery lata później była najlepsza na 10 km – i Kamila Stocha, który dwukrotnie sięgnął po złoto w Soczi.

Kowalczyk ma już 35 lat i od jakiegoś czasu wydaje się, że najlepsze już za sobą. Oczywiście wciąż jej starty będą przykuwać uwagę polskich kibiców, a optymiści liczą na medal. Najważniejszy będzie jednak Stoch i skoczkowie. I oczywiście zarówno Eurosport, jak i TVP właśnie na ten odcinek rzucają wszystkie siły.

– Jeśli chodzi o skoki narciarskie, zamierzamy pokazywać polskimi kibicom jak najwięcej z tego, co się będzie działo w Pjongczangu. Planujemy relacje nawet z sesji treningowych, sesji próbnych, ale zależne jest to od tego, co się będzie działo także na innych arenach – tłumaczy Widomski.

Reklama
Reklama

Szybkie wywiady

W Eurosporcie skoki komentować będą Igor Błachut i Marek Rudziński, a gościem w warszawskim studiu ma być brat Macieja Kota – Jakub. Na miejscu, w Korei, ekipa będzie miała też reportera przeprowadzającego szybkie wywiady.

Również TVP ma w planach pokazywanie serii treningowych. Telewizja publiczna to oczywiście komentarz Włodzimierza Szaranowicza i Przemysława Babiarza, którzy będą za mikrofonami także podczas ceremonii otwarcia i zamknięcia igrzysk. TVP przeprowadzi 200 godzin transmisji z Pjongczangu – o 70 więcej niż cztery lata wcześniej z Soczi.

Wirtualna rzeczywistość

Na kanałach Eurosportu transmisji będzie 4000 godzin, z czego 900 na żywo. To, co robi polski oddział, to jedno, a to, z jakim rozmachem Discovery podchodzi do transmisji z Korei, to drugie. W Niemczech ekspertami od skoków będą Sven Hannawald i Martin Schmitt. Widomski zapewnia, że polski Eurosport będzie miał dostęp także do wszystkich międzynarodowych gwiazd.

Eurosport Cube to studio „wirtualnej rzeczywistości", a jego twarzą ma być były znakomity alpejczyk Bode Miller. Dzięki nowoczesnej technologii stacja obiecuje „wyjątkowe analizy wydarzeń". Realizatorzy będą mogli zatrzymać transmisję, a eksperci pojawią się na stop-klatce na trasie zjazdu, tafli hokejowej czy na trasie biegowej. Realizator będzie mógł zrobić dowolne zbliżenie, spojrzeć na sytuację „oczami zawodnika".

Korea Południowa z Ewą Bilan-Stoch

Polską innowacją Eurosportu jest zaproszenie do współpracy żony Kamila Stocha, Ewy Bilan-Stoch. – Będzie ona przygotowywać materiały lifestyle'owe. Trafią one do wieczornego programu podsumowującego, ale będą dostępne także online. Zadaniem Ewy będzie przybliżenie widzom kulisów igrzysk i Korei. W planach są materiały o kuchni koreańskiej czy kulturze street-foodu w Seulu. Ewa Bilan-Stoch pokaże również widzom, jak wygląda praca ekipy technicznej. Oprócz Ewy materiały lifestyle'owe prezentować będzie Krzysztof Gonciarz, popularny youtuber, który na stałe mieszka w Azji – tłumaczy Widomski.

Igrzyska w Korei Południowej to oczywiście różnice czasowe (osiem godzin między Warszawą a Pjongczangiem). To znaczy, że zdecydowana większość zawodów rozgrywana będzie rano i wczesnym popołudniem polskiego czasu. Biegi narciarskie między godziną 7 a 12, biatlon między 13 a 14, podobnie jak skoki narciarskie.

Reklama
Reklama

Większość Polaków w takich porach jest w pracy lub w szkole. W obu stacjach znajdą się więc wieczorne programy podsumowujące.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: piotr.zelazny@rp.pl

Sport
Turniej Czterech Skoczni, Premier League, koszykówka. Co obejrzeć w Sylwestra i Nowy Rok?
Sport
Iga Świątek, Premier League i NBA. Co obejrzeć w święta?
Sport
Ślizgawki, komersy i klubowe wigilie, czyli Boże Narodzenia polskich sportowców
Sport
Wyróżnienie dla naszego kolegi. Janusz Pindera najlepszym dziennikarzem sportowym
Sport
Klaudia Zwolińska przerzuca tony na siłowni. Jak do sezonu przygotowuje się wicemistrzyni olimpijska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama