Reklama

Fąfara: Promile na wietrze

Wyznania sportowców, którzy w biografiach przyznają, że kiedyś zgrzeszyli, upijając się – jak fiński skoczek narciarski Janne Ahonen, albo narkotyzując – jak amerykański tenisista Andre Agassi, nie robią na mnie wrażenia.

Publikacja: 16.12.2009 00:34

[wyimek][b][link=http://blog.rp.pl/fafara/2009/12/16/promile-na-wietrze/]Skomentuj[/link][/b][/wyimek]

Budzą co najwyżej uśmiech politowania. Proszę bowiem zauważyć, że obaj mistrzowie zdobyli się na odwagę dopiero po przejściu na emeryturę, gdy byli już syci i mieli pewność, że nic im ta szczerość nie zaszkodzi. Wprawdzie kolega po fachu Agassiego, Rosjanin Marat Safin, zgłosił propozycję, by Amerykanin zrzekł się tytułów oraz oddał pieniądze zarobione w okresie błędów i wypaczeń, ale nikt tego nie potraktował poważnie. Także z uwagi na osobę wnioskodawcy, który sam często korzystał z życiowych uciech w sposób co najmniej nieumiarkowany.

W przypadku Ahonena (w książce pod tytułem „Królewski orzeł” przyznał się do skakania po pijanemu) sprawa nabrała dość zabawnego wymiaru. Fin bowiem już po ukazaniu się autobiografii wrócił do sportu. No i teraz, gdy widzę go na rozbiegu, a na ekranie pojawiają się różne informacje, zastanawiam się, czy szybkość wiatru przewyższa liczbę promili.

Ciekawe, że we wszystkich blogach, których jest w Internecie zatrzęsienie, sportowcy udają świętoszków, co to tylko trenują i startują, wcześnie chodzą spać i piją kieliszek szampana raz w roku. Wszyscy są grzeczni ponad miarę i dopiero po latach okazuje się, jak było naprawdę. Wszystko byłoby w porządku, gdyby mistrzowie, zdobywając się na szczerość, dokonywali jednocześnie oceny swojego postępowania. Upiekliby dwie pieczenie przy jednym ogniu. Sensacyjną informację, która podnosi sprzedaż autobiografii, oraz moralizatorski przekaz dla młodych miłośników sportu.

Jeden z najbardziej utalentowanych polskich piłkarzy ostatniego dwudziestolecia Wojciech Kowalczyk na takie rozwiązanie w swoich wspomnieniach się nie zdobył. Wręcz przeciwnie – dał do zrozumienia czytelnikom, że picie nie przeszkadza specjalnie w grze w piłkę. Powtarza zresztą od czasu do czasu tę myśl, gdy jako ekspert udziela wywiadów przy okazji jakiegoś spektakularnego występu bankietowego obecnych reprezentantów Polski.

Reklama
Reklama

Agassi i Ahonen nie są pierwsi ani nie ostatni, ciąg dalszy szczerych wyznań na pewno nastąpi, kolejne biografie w drodze. Może do czegoś przyzna się nawet Adam Małysz.

Sport
Turniej Czterech Skoczni, Premier League, koszykówka. Co obejrzeć w Sylwestra i Nowy Rok?
Sport
Iga Świątek, Premier League i NBA. Co obejrzeć w święta?
Sport
Ślizgawki, komersy i klubowe wigilie, czyli Boże Narodzenia polskich sportowców
Sport
Wyróżnienie dla naszego kolegi. Janusz Pindera najlepszym dziennikarzem sportowym
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Sport
Klaudia Zwolińska przerzuca tony na siłowni. Jak do sezonu przygotowuje się wicemistrzyni olimpijska
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama