Reklama

Drużyna to jest siła

Rywale doskonale znani, własny tor, tysiące kibiców: reprezentacja Polski walczy w sobotę w Gorzowie o trzecie z rzędu mistrzostwo świata

Publikacja: 16.07.2011 00:06

Drużyna to jest siła

Foto: Fotorzepa, bartosz jankowski Bartosz Jankowski

Teoretycznie Polaków nie powinien pokonać nikt. W półfinale w King's Lynn byli o dwie długości przed rywalami. Skandynawskie media już nazwały ich mistrzami świata. Ale Tomasz Gollob i Jarosław Hampel przestrzegają przed wręczaniem medali, nim skończy się finał.

Można powiedzieć, że wygrywanie weszło im w nawyk. W ostatnich czterech latach zawsze stawali na podium, a tylko w 2008 roku dali się wyprzedzić Danii. Sukcesy indywidualne nie wszystkim w tej drużynie przychodzą z łatwością. Ale gdy jadą razem, jest inny duch i zwycięstwa. Na to liczą w Gorzowie, gdzie rywalami będą Australia, Dania i Szwecja.

Tomasz Gollob i Hampel to dwie gwiazdy, ale trener Marek Cieślak umiejętnie dobiera im współpracowników. W tym roku postawił na Janusza Kołodzieja oraz Piotra Protasiewicza i Krzysztofa Kasprzaka, którzy zastąpili Adriana Miedzińskiego i Rune Holtę. Kasprzak, któremu indywidualnie się nie wiedzie, był w półfinale najlepszy w drużynie, a Protasiewicz dotrzymywał kroku Gollobowi. Nie zawiódł też Kołodziej, choć w indywidualnych Grand Prix radzi sobie średnio.

Rywale mówią o Polakach z respektem. Legendarny Szwed Ove Fundin, którego imieniem nazwano puchar, powiedział nawet, że jego rodacy nie mają z Polakami szans.

Andreas Jonsson ma odmienne zdanie od starszego kolegi. Po barażu, w którym Szwecja zajęła drugie miejsce za Australią (trzecia była Rosja, a czwarta Wielka Brytania) stwierdził, że wierzy w złoty medal. Optymizm swojego zawodnika podziela też trener Bo Wirebrand.

Reklama
Reklama

Nicki Pedersen wskazał na Polaków jako na głównych kandydatów do zdobycia złotego medalu, ale w następnym zdaniu odgrażał się, że finał w tym roku będzie niezwykle wyrównany.

Najmniej mówią Australijczycy. Trener Craig Boyce cieszy się z powrotu do drużyny Jasona Crumpa, bez którego w zeszłym roku Australia nie zdołała nawet awansować do turnieju finałowego.

– Naszą siłą jest poczucie wspólnoty, a obecność Jasona wspaniale wpływa na morale – tłumaczył Boyce w wywiadzie dla oficjalnego serwisu mistrzostw świata (www.speedwaygp.com).

Crump był w barażu jednym z najlepszych w drużynie (12 pkt) i to mimo niedawnej kontuzji barku. Lepiej wśród Australijczyków jeździł tylko Troy Batchelor (13).

Nie wiadomo jednak, czy te atuty wystarczą, żeby nawiązać z Polakami walkę. Kibice w Gorzowie i przed telewizorami (transmisja w Canal+, godz. 18.30) wierzą, że w sobotę zobaczą doskonałe widowisko i trzeci z rzędu triumf Polaków.

Oczywiście, jeśli pozwoli pogoda. W ubiegłym roku przez ulewy trzeba było przełożyć półfinał na niedzielę. W tym roku organizatorzy już musieli odwołać piątkowy trening.

Reklama
Reklama

SKŁADY DRUŻYN

Polska: T. Gollob, J. Hampel, K. Kasprzak, J. Kołodziej, P. Protasiewicz.

Australia: J. Crump, T. Batchelor, C. Holder, D. Ward, D. Watt.

Dania: N. Pedersen, B. Pedersen, K. Bjerre, N.-K. Iversen, M. Korneliussen. Szwecja: A. Jonsson, F. Lindgren, A. Lindback, J. Davidsson, T. Johansson.

Sport
Turniej Czterech Skoczni, Premier League, koszykówka. Co obejrzeć w Sylwestra i Nowy Rok?
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Sport
Iga Świątek, Premier League i NBA. Co obejrzeć w święta?
Sport
Ślizgawki, komersy i klubowe wigilie, czyli Boże Narodzenia polskich sportowców
Sport
Wyróżnienie dla naszego kolegi. Janusz Pindera najlepszym dziennikarzem sportowym
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Sport
Klaudia Zwolińska przerzuca tony na siłowni. Jak do sezonu przygotowuje się wicemistrzyni olimpijska
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama