Reklama

Paul Gascoigne znów wrócił znad przepaści

Uzależniony od alkoholu i narkotyków były piłkarz reprezentacji Anglii był bliski śmierci. Jego organizm źle zareagował na kurację odwykową.
Paul Gascoigne

Paul Gascoigne

Foto: Domena publiczna

Gascoigne trafił w piątek na oddział intensywnej terapii jednego z amerykańskich szpitali. – Paul bardzo źle zniósł pierwszą dawkę detoksykacyjną, lekarz postanowił przewieźć go do szpitala. Ze względu na silne środki, jakie mu podano, musi być monitorowany przez całą dobę – opowiadał jego były kolega z boiska Gary Mabbutt.

Pobyt w klinice w Arizonie zafundowali mu m.in. były kolega z boiska Gary Lineker i Wayne Rooney. Za dwumiesięczne leczenie zapłacili 30 tys. funtów.

O problemach Gascoigne'a zrobiło się głośno, gdy do Internetu trafił film z jego występem podczas imprezy charytatywnej w Northampton. – Nie potrafię żyć bez alkoholu – opowiadał  500 osobom, które kupiły bilety po 100 funtów, by zobaczyć, w jakiej jest formie.

– Wiem, że powinienem przestać pić, ale nie umiem tego zrobić – mówił, z trudem próbując utrzymać w rękach mikrofon. Ponoć był w szoku, bo na jego oczach zmarł niedawno kolega z jednej z klinik, w której obaj się leczyli.

Choć jego agent przekonywał, że nie widział go pijanego od dwóch lat, tabloidy publikowały zdjęcia, na których „Gazza" wychodzi ze sklepu z torbą z alkoholem. Podobno jeszcze w drodze do USA wypił na lotnisku piwo. – Będę pił, kiedy będę chciał. Nigdy nie piszą o mnie w gazetach, gdy siedzę po południu w domu i czytam książkę albo oglądam telewizję – powiedział kiedyś.

Reklama
Reklama

Kłopoty Gascoigne'a, uczestnika mistrzostw świata 1990 i Europy 1996,  zaczęły się jeszcze w trakcie kariery. W 1998 roku został wyrzucony przez Glenna Hoddle'a z kadry, pijany pobił żonę, a po rozwodzie pierwszy raz trafił do szpitala psychiatrycznego.

Wtedy ratował go jednak jeszcze futbol. W długi i depresję popadł po zakończeniu kariery w 2005 roku. Zachorował też na bulimię. Pieniędzy szukał, chodząc do programów telewizyjnych.

Jako trener Kettering Town wytrzymał na stanowisku tylko miesiąc, bo po meczu właściciel wyczuł od niego alkohol. Pięć lat temu próbował popełnić samobójstwo, chciał utopić się w hotelowej wannie w Liverpoolu.

Sport
Andrzej Chyra dla „Rzeczpospolitej” po premierze spektaklu o Wilimowskim: Chcemy poznawać takie historie
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Sport
Powstaje film o Adamie Małyszu. Kto zagra wybitnego skoczka?
Sport
Ostatni rozdział mistrzyni olimpijskiej. Aleksandra Mirosław ogłosiła to w dniu urodzin
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Sport
Prezydent na ślubowaniu olimpijczyków: Nikt by nie uwierzył
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama