Reklama

Kamil Stoch z własnym trenerem. Polski Związek Narciarski wyraził zgodę

Słaby sezon 2023/24 spowodował, że Kamil Stoch próbuje nowych rozwiązań. Od nowego sezonu zatrudni własnego trenera. Mówi się, że będzie nim Michal Doleżal.
Kamil Stoch

Kamil Stoch

Foto: Paweł Skraba/COS/mat.pras.

Na razie pewne jest, że zgodę na pracę u boku trzykrotnego mistrza olimpijskiego osobistego trenera wydał Polski Związek Narciarski. „Kamil Stoch zwrócił się do Polskiego Związku Narciarskiego, iż chciałby organizować swoje przygotowania do sezonu 2024/2025 pod okiem trenera skupiającego się wyłącznie na jego osobie. Polski Związek Narciarski respektuje prośbę Kamila Stocha i zajmie się stworzeniem ramowych warunków dla indywidualnego przygotowania do sezonu" - poinformował w specjalnie wydanym komunikacie PZN.

W dalszej części oświadczenia czytamy, że zgoda „stanowi gest dobrej woli PZN”, „oparty na osiągnięciach sportowca”. Teraz trwają dyskusje, jak szczegółowo mają wyglądać warunki współpracy.

Bardzo słaby sezon Kamila Stocha. Poza czołówką Pucharu Świata

Stoch ma za sobą bardzo słaby sezon, jeden z najgorszych w karierze. Ani razu nie zakończył zawodów Pucharu Świata w pierwszej dziesiątce. W klasyfikacji generalnej był 26. Ale to był też słaby sezon Polaków, z których na podium stanął - dwukrotnie — jedynie Aleksander Zniszczoł.

Czytaj więcej

Konkurs lotów w Planicy. Kryształy były dla innych

Dwa lata temu 36-letni skoczek z Zębu był przeciwny zmianie trenera. Michala Doleżala zastąpił wówczas Austriak Thomas Thurnbichler. Teraz to czeski szkoleniowiec – według lokalnych mediów — ma prowadzić indywidualnie Stocha. Z kadrą Doleżal pracował najpierw jako asystent Stefana Horngachera w latach 2016 – 2019, a potem jako pierwszy trener od 2019 do 2022 roku.

Reklama
Reklama

Nowy trener Kamila Stocha. Wiele spraw do rozwiązania

Za szkolenie kadry narodowej odpowiedzialny będzie w dalszym ciągu Thurnbichler. Stoch natomiast wybrał sobie trenera indywidualnego. W związku z tym do rozwiązania pozostaje wiele kwestii.

Czy skoczek z Zębu będzie się przygotowywał indywidualnie i pracował wyłącznie poza grupą zawodników reprezentacji? Kto rozpisze szczegółowy plan przygotowań? Jak będzie wyglądała współpraca między Doleżalem a Thurnbichlerem? Kto będzie płacił i w jakim wymiarze za nowego trenera?

W skokach narciarskich jest to sytuacja nowa, ale w sportach indywidualnych często stosuje się właśnie takie rozwiązanie. W lekkoatletyce, pływaniu, w narciarstwie alpejskim zawodnicy mają własnych trenerów i dopiero na wielkich imprezach pracują z nimi i grupą reprezentantów także trenerzy kadry. 

Dla Stocha i polskich skoczków najważniejszą imprezą w sezonie 2024/25 będą mistrzostwa świata w Trondheim, a już za dwa lata igrzyska olimpijskie Mediolan – Cortina d’Ampezzo. Szukając nowego rozwiązania Stoch pokazał, że bardzo mu jeszcze zależy na wygrywaniu. 

Skoki narciarskie
Kacper Tomasiak się nie zatrzymuje. Trzy medale olimpijskie, mistrzostwo Polski, a teraz ten sukces
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Skoki narciarskie
Kacper Tomasiak wraca na skocznię. W czwartek powalczy o kolejne medale
Skoki narciarskie
Sędzia skoków narciarskich dla „Rzeczpospolitej”. „Na igrzyskach trzeba działać szybko"
Skoki narciarskie
Apoloniusz Tajner dla „Rzeczpospolitej”. „Kacper Tomasiak? Z taką osobowością trzeba się urodzić"
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama