Niemal wszystko już wiadomo: Halvor Egner Granerud podniesie za tydzień wielką Kryształową Kulę dla najlepszego skoczka tej zimy, najlepsi drużynowo są i będą Austriacy, ale program wykonać trzeba. W ten weekend kibice skoków zobaczą zatem w sobotę od 16.15 konkurs drużynowy, w niedzielę o 15.15 odbędzie się konkurs indywidualny na dużej skoczni w Lahti.
Reprezentacja Polski liczyć będzie sześciu skoczków. Trener Thomas Thurnbichler powołał na zawody w Finlandii Piotra Żyłę, Kamila Stocha, Pawła Wąska, Aleksandra Zniszczoła, Tomasza Pilcha i Jana Habdasa. Dla większości ten start w PŚ może mieć znaczenie ambicjonalne lub szkoleniowe, młodsi mogą potwierdzić, że zasłużyli na obecność w kadrze.
Czytaj więcej
Ostatni konkurs zakończył się zwycięstwem Stefana Krafta, ale szóstą edycję turnieju wygrał Halvo...
W kwestiach sportowych w zasadzie wszystko wiadomo – wierni kibice może spojrzą na walkę Żyły z Ryoyu Kobayashim o piąte miejsce w Pucharze Świata, a za tydzień w Planicy na rywalizację Graneruda ze Stefanem Kraftem o małą Kryształową Kulę za loty. W Pucharze Narodów o zmiany trudno: Austrię, Norwegię i Słowenię z podium nikt nie zrzuci.
Skocznia w Lahti w piątek gościć będzie także finałowy konkurs PŚ kobiet (32 uczestniczki, bez Polek). Kryształową Kulę już na pewno zdobyła Austriaczka Eva Pinkelnig. Skoczkowie po Lahti mają jeszcze trzy dni finałowych lotów w Planicy.