Los Złotego Orła wręczanego za zwycięstwo w turnieju nie jest jeszcze znany, lecz w połowie turnieju dobrze widać, że wyłonił główny kandydat do wygranej, a grupa pościgowa nie liczy więcej, niż 3-4 skoczków. Tym kandydatem jest oczywiście Halvor Egner Granerud, a wśród ścigających, są dwaj Polacy.
W niedzielnym konkursie nie było wątpliwości, kto jest najlepszy. Norweg objął prowadzenie po pierwszej serii, pojedynek KO ze Stefanem Hulą wygrał z ogromną przewagą (Polak był 47. i nie skakał w finale). Główni turniejowi rywale Graneruda – Kubacki i Żyła także nie mieli żadnych kłopotów z awansem, ale do ideału prób jednak nieco im zabrakło. Dawid Kubacki w pierwszej serii trochę za mocno rzucił ciało w górę w pierwszym skoku, zabrakło siły odbicia i zajmował czwarte miejsce, Żyle zdarzyło się spóźnienie wybicia w drugiej serii.