Przed spotkaniem niepewny był udział Zbigniewa Bartmana, który w półfinałowym spotkaniu z Sesi Sao Paulo skręcił nogę. Ostatecznie kapitan Jastrzębia wybiegł na boisko w podstawowym składzie.
Początek spotkania to wyrównana gra obu zespołów. Na pierwszą przerwę techniczną po bloku na Michale Kubiaku siatkarze schodzili przy wyniku 8:6 dla Trentino. Po przerwie polscy siatkarze poprawili wszystkie elementy swojej gry i po skutecznym ataku Russella Holmesa na drugą przerwę techniczną schodzili przy korzystnym rezultacie 16:14.
Przy stanie 24:23 dla Trentino dobrze ze skrzydła zaatakował Kubiak i Polacy obronili piłkę setową. Włoska drużyna trzykrotnie stawała przed szansą wygrania pierwszego seta, ale ostatecznie po wyrównanej grze Jastrzębski Węgiel wygrywa 31:29
Na pierwszą przerwę techniczną seta drugiego siatkarze schodzili przy identycznym wyniku jak w partii pierwszej. Drużyna Jastrzębskiego Węgla już na początku zepsuła cztery swoje zagrywki, dzięki czemu Treninto schodziło na przerwę przy wyniku 8:6.
Kolejna część seta to zdecydowanie słabsza część gry polskiego zespołu, co szybko wykorzystali przeciwnicy i odskoczyli przy drugiej przerwie technicznej na 7 punktów (16:9). Wypracowana przewaga pozwoliła Włochom na spokojnie dokończenie partii. Po asie serwisowym Mateja Kazijskiego Trentino wygrało 25:16 . Na końcówkę partii we włoskiej ekipie na boisko wszedł rozgrywający reprezentacji Polski Łukasz Żygadło.
Trzecia odsłona spotkania to wciąż duża przewaga Włochów w grze na siatce. Trentino podobnie jak w partii drugiej nie dało szans polskiej drużynie. Na drugą przerwę techniczną siatkarze schodzili przy wyniku 16:8 dla Trentino. Ostatnia cześć seta to dominacja zeszłorocznych triumfatorów imprezy, którzy zdobywali punkt za punktem. Polacy nie potrafili zagrozić Włochom, którzy pewnie doprowadzili seta do końca z wynikiem 25:11.
Set czwarty był decydującym dla losów spotkania. Jastrzębski Węgiel musiał wygrać tę partię by myśleć o zdobyciu mistrzostwa. Na pierwszą przerwę techniczną siatkarze schodzili przy wyniku 5:8. Po powrocie na boisko sytuacja nie uległa zmianie, siatkarze Trentino dominowali przez całą partię i pewnie wygrali ostatniego seta 25:16
Włoska drużyna wygrała ostatnie trzy edycje klubowych Mistrzostw Świata. W finale dwukrotnie wyższość Tretino musieli uznać siatkarze Skry Bełchatów (3:1 w 2010 roku i 3:0 w roku 2009)
Sześć wcześniejszych edycji klubowych MŚ wygrały włoskie drużyny - 1989 - Maxicono Parma, 1990 - Mediolanum Mediolan, 1991 - Il Messaggero Ravenna, 1992 - Misura Mediolanum Mediolan, 2009 i 2010 - Trentino BetClic.
Jastrzębski Węgiel w drodze do finału pokonał Sesi Sao Paulo 3:2 (25:23, 18:25, 19:25, 25:13, 15:13). Trentino w półfinale pokonało Zenit Kazań 3:1 (25:22, 25:21, 19:25, 25:14)
W meczu o trzecie miejsce siatkarze Zenitu Kazań pokonali Sesi Sao Paulo 3:1 (19:25, 25:20, 25:23, 25:23)
MVP mistrzostw został Osmany Juantorena (Trentino Diatec). Najlepszym blokującym turnieju został zawodnik Jastrzębskiego Węgla Russell Holmes.
Po meczu powiedzieli:
Atakujący Jastrzębskiego Węgla i reprezentacji Włoch Michał Łasko:
- Nie byliśmy faworytem, ale po pierwszym secie uwierzyliśmy w możliwość sukcesu. Niestety później rywale coraz lepiej zagrywali i odbierali, a my - odwrotnie. Tak się nie da wygrać meczu -
Kapitan Jastrzębskiego Węgla Zbigniew Bartman:
- Trentino udowodniło, że jest najlepszą drużyną klubową świata. My walczyliśmy dziś na tyle, na ile potrafiliśmy. Dziś to nie wystarczyło. Myślę jednak, że możemy zejść z boiska z podniesionym czołem -
Trener Jastrzębskiego Węgla Lorenzo Bernardi:
- Próbowaliśmy. Zagraliśmy fantastyczny pierwszy set. Ale naprzeciw mieliśmy najlepszy zespół świata, złożony z graczy, z których każdy może zdecydować o losach meczu. Jestem rzecz jasna szczęśliwy z występu w mistrzostwach -
Prezes klubu Zdzisław Grodecki:
- Porażka zawsze jest rzeczą przykrą, byłbym jednak niepoważny, gdybym nie był zadowolony z występu naszej drużyny w turnieju. Przyznaję, że jadąc do Kataru nie spodziewałem się, iż zagramy w finale. Myślę, że mistrzostwa pomogą naszej, bardzo ostatnio zmienionej drużynie. Polskę reprezentowaliśmy w Dausze godnie -
Jastrzębski Węgiel - Trentino 1:3
(31:29 16:25 11:25 16:25)
Jastrzębski Węgiel: Raphael Margarido, Michał Łasko, Zbigniew Bartman, Michał Kubiak, Russell Holmes, Rob Bontje, Paweł Rusek (libero) oraz Brian Thornton, Bartosz Gawryszewski, Ashlei Nemer, Luciano Bozko,
Trentino: Raphael Vieira de Oliveira, Matej Kazijski, Emanuele Birarelli, Osmany Juantorena, Mitar Djuric, Jan Stokr, Andrea Bari (libero) oraz Dore Della Lunga, Cwetan Sokołow, Steve Brinkman, Massimo Colaci, Łukasz Żygadło.
Sędziowali: Dejan Jovanovic (Serbia), Ibrahim Mahmoud (Katar).