Tak się mogą kończyć wszystkie mecze. Pierwszy set dla rywali, pozostałe dla Polaków. Na początku było nerwowo, bo Japończycy natarli z impetem. Nie pomagały serwisowe asy Jakuba Jarosza, który zastąpił Zbigniewa Bartmana, ani ataki Bartosza Kurka. Rywale bronili piłki nie do obrony.
Andrea Anastasi znów zaskoczył wyjściowym składem. Oprócz Bartmana nie było w nim też Michała Winiarskiego. Włoski trener Polaków uznał, że Michał Kubiak będzie większym wzmocnieniem siły ognia w ataku. – O tym, że gram, dowiedziałem się rano. Anastasi nie tłumaczy, tylko informuje. Znamy jego zasady, więc takie komunikaty nie są zaskoczeniem. To długi turniej, każdy znajdzie swoje miejsce – mówił Jarosz, który nie po raz pierwszy pokazał, że w talii trenera jest asem w rękawie.
W czwartym secie Anastasi wpuścił jeszcze na boisko debiutanta Łukasza Wiśniewskiego i ten młody środkowy spisał się rewelacyjnie. Zdobył cztery punkty, atakując i blokując tak, że koledzy bili mu brawo.
– Po pierwszym, przegranym secie nikt się nie denerwował, wiedzieliśmy, że musimy przeczekać szalony atak Japończyków – mówił Jarosz.
W drugiej partii równa walka trwała do stanu 17:17. Później blok Polaków zrobił swoje, a w kolejnych setach gospodarze nie byli już w stanie przeciwstawić się sile ataku Kurka, najskuteczniejszego (22 pkt) w naszej drużynie. Anastasi powiedział, że o wygranej Polaków zadecydował serwis i blok, potwierdził to trener Japończyków Tatsuya Ueta, który zachwycał się Kurkiem i Nowakowskim.
Polska jest liderem PŚ, ale do końca jeszcze sześć meczów. W sobotę nasi siatkarze przenoszą się z Osaki do Fukuoki, gdzie w niedzielę zagrają z Chinami, teoretycznie najsłabszym zespołem turnieju. Ale Chińczycy w piątek przegrali z Brazylią dopiero w tie-breaku.
Mistrz Europy Serbia ma już cztery porażki, a znacznie niżej notowany Iran cztery zwycięstwa, ostatnie nad Argentyną. Nikt nie może być na razie pewny olimpijskiego awansu (trzy pierwsze drużyny), nawet wielka Brazylia.
Niedziela: Polska – Chiny, 7.00,
Poniedziałek: Polska – USA, 7.00
Transmisje w Polsacie Sport
>Puchar Świata – 5. runda
Osaka: • Iran – Argentyna 3:2 (15:25, 25:21, 24:26, 25:16, 15:12) • Kuba – Serbia 3:1 (17:25, 25:21, 25:22, 25:17)
• Polska – Japonia 3:1 (23:25, 25:21, 25:19, 25:18)
Kumamoto: • Rosja – Egipt 3:1 (25:18, 25:17, 23:25, 25:9) • Chiny – Brazylia 2:3 (25:23, 10:25, 18:25, 25:19, 8:15) • USA – Włochy 1:3 (39:41, 22:25, 25:22, 21:25)
1. Polska 5 13 14-6
2. Rosja 5 12 12-5
3. Brazylia 5 12 14-6
4. Włochy 5 11 13-6
5. Iran 5 9 12-10
6. Kuba 5 9 10-7
7. Argentyna 5 9 12-9
8. USA 5 6 08-9
9. Serbia 5 3 07-14
10. Egipt 5 3 03-9
11. Japonia 5 2 05-14
12. Chiny 5 1 02-15