Mam wrażenie, że ten złoty medal siatkarzy w mistrzostwach Europy wywołał więcej radości niż ostatni brąz w mistrzostwach świata?
Radości nie da się zmierzyć, ale złoty medal zdobyty na ziemi włoskiej to było coś pięknego. Myślę, że jeszcze mocniej ucieszyło wszystkich wywalczenie kwalifikacji do igrzysk olimpijskich. Ostatnio były różne systemy awansu, choćby słynny Puchar Świata trwający 14 dni, w czasie którego rozgrywało się 11 spotkań, a na koniec mogło się okazać, że trzecie miejsce nie dawało kwalifikacji olimpijskiej. Mamy teraz dwa lata spokojnej pracy. Już zaczęliśmy planować, jak zapewnić najlepsze warunki wyjazdowe i pobytowe, na razie naszym panom, ale wierzę, że też i paniom.
Co możecie zaplanować na dwa lata przed igrzyskami?
Musimy zaplanować logistykę, choćby przejazdy z wioski olimpijskiej na halę. Musimy znaleźć sobie dodatkowy obiekt do trenowania, żebyśmy mogli ćwiczyć w takich godzinach, jakie nam odpowiadają, a nie jakie są narzucone przez organizatorów. Liczba miejsc w wiosce, jaka nam przysługuje, jest zbyt mała, bo mamy rozbudowany sztab, więc chcemy zawczasu znaleźć dla części ekipy dobre miejsce do mieszkania. W Paryżu było tak, że część ekipy mieszkała poza wioską, a tutaj chcemy uniknąć konieczności dojeżdżania na miejsce przez godzinę. Poza tym wiemy doskonale, że będzie z nami grupa przedstawicieli sponsorów. Im też chcemy zaoferować dobre warunki.
Czytaj więcej
Tytuł mistrzów Europy dla Polaków to tylko potwierdzenie, że nie ma w tym momencie lepszej drużyny na świecie.
Sebastian Świderski: Reprezentacja Polski chce polecieć do USA nie na sam turniej, lecz wcześniej
Na rezerwowanie biletów lotniczych chyba za wcześnie, czy tym ma się zająć PKOl?
Jesteśmy po pierwszych rozmowach z PKOl, ale poprosili nas o trochę czasu, bo wszyscy wiemy, że ta instytucja jest na zakręcie. Oczywiście, będziemy chcieli polecieć do USA wcześniej, a nie na sam turniej, ale z doświadczenia wiem, że przelot to najmniejszy problem. Reprezentacjom seniorów staramy się zapewnić przeloty w klasie biznes. Przeżyłem na własnej skórze podróże na inne kontynenty w klasie ekonomicznej i wiem, jak ważny jest lot w dobrych warunkach i ile czasu dochodzi się do siebie.
Nikola Grbić mówił, jak dużo wcześniej chce polecieć do Los Angeles?
To będzie dopiero ustalone, ale na pewno chcemy zaplanować sparingi, a wiele drużyn dopiero czeka na kwalifikację. Możemy już rozmawiać z USA, z Kubą czy z innymi, którzy się zakwalifikowali, ale najpierw musimy ustalić, gdzie będziemy spali. Słyszeliśmy, że siatkówka nie będzie w głównej wiosce, ale czekamy na informacje. My mamy dwa lata na przygotowania, ale nie wiem, jak sobie poradzą ci, którzy zakwalifikują się z rankingu, na trzy, cztery tygodnie przed turniejem.
Chcecie wynająć halę po doświadczeniach z Bułgarii, gdzie mieliście treningi o 10 rano?
Już wcześniej wpadliśmy na ten pomysł. W Paryżu wynajęliśmy halę wspólnie z inną reprezentacją i trenowaliśmy, kiedy chcieliśmy.
Czytaj więcej
Polscy siatkarze w znakomitym stylu obronili tytuł mistrzów Europy i są już pewni gry na igrzyskach olimpijskich w Los Angeles. Mamy zespół, który...
Nie ma w światowej federacji określonych standardów, które trzeba spełnić, jakie wyposażenie zapewnić?
Pytanie, co rozumiemy przez te standardy i jak to rozumieją organizatorzy? Wytyczne są przygotowane na każdą imprezę, ale dla niektórych kurczak na obiad to porządny kawałek piersi, a dla innego skrzydełko. Są wytyczne, ale nie każdy interpretuje je tak samo. Najważniejsze, żeby gospodarze byli traktowani tak samo jak reszta ekip.
Mistrzostwa świata w siatkówce. Sebastian Świderski o przygotowaniach do turnieju
Jak idą przygotowania do mistrzostw świata w Polsce?
Są bardzo mocno zaawansowane. Wszystkie umowy, z wyjątkiem Krakowa, są podpisane, ale wiemy, że tam trwają wybory. Organizujemy przetargi, bo wydajemy środki publiczne. Niedługo będziemy znali drużyny, które przyjadą na mistrzostwa świata. Losowanie odbędzie się 3 grudnia, a w połowie grudnia rusza kampania sprzedażowa biletów.
Będziecie promowali imprezę w innych krajach?
Rozmawiamy i współpracujemy w tej sprawie z Ministerstwem Sportu i Turystyki, ale też FIVB chce bardzo mocno włączyć się w promocję. Władze światowej siatkówki chcą, żeby tworzyć pakiety biletowe, które będą oferowały zniżki w miejscach atrakcyjnych turystycznie. Kibic dostanie kod QR, w którym będzie oferta tego, co może zobaczyć, przewodnik z promocjami dla posiadaczy biletów. Zobaczymy, czy nam to wyjdzie, ale mogę powiedzieć, że są w to zaangażowane regiony i miasta. Chyba będziemy jednymi z pierwszych, którzy to zrobią. Będziemy się promować nie tylko w Europie, ale głównie w Azji, bo wiemy, jak tam rozwija się nasza dyscyplina.
Wiemy, że do rozgrywek wraca Rosja, ale przedstawiamy swoje stanowisko, podobnie jak Ukraina i Finlandia, żebyśmy się z tą drużyną nie spotkali w trakcie rozgrywek.
Igrzyska są za dwa lata, co roku w orbicie reprezentacji pojawia się ktoś nowy, ale ostatnio kilku naszych zdolnych juniorów musiało wyjechać: Kajetan Kubicki do Rumunii, Kamil Szymendera do Francji. To dobrze, że wyjeżdżają, czy lepiej by było, gdyby zostali w Polsce?
To wynika z tego, jak wiele mamy talentów i jak wysoki jest poziom ligi w naszym kraju. Młodzi mają problem, żeby znaleźć sobie miejsce w Tauron Lidze. Nikola Grbić powiedział, że najważniejsze dla niego jest, żeby młodzi grali, bo jak siedzą, to się nie rozwijają. Potem selekcjoner ma problem, żeby zawodnik był gotowy do gry. Wyjazdy za granicę są dobre, bo można się ogrywać, podnosić umiejętności. Francja i Rumunia to jest bardzo dobry kierunek dla chłopaków. Mamy jedną z najmocniejszych lig na świecie i oczekiwania kibiców oraz sponsorów są bardzo duże. Prezesi wiedzą, że muszą wygrywać, dlatego nie dziwię się, że szukają topowych siatkarzy, a trochę mniej inwestują w młodych. To jest zrozumiałe. Nie chcę rozgrzeszać, ale wiem, jak to działa, bo sam byłem prezesem klubu. Znam dobrze dylematy przy budowaniu zespołu.
Jakie są najbliższe plany reprezentacji Polski?
Na dzisiaj najważniejsze jest ogłoszenie kalendarza Ligi Narodów, od tego wszystko jest uzależnione, a musimy z tym poczekać do przełomu grudnia i stycznia. Wiemy, że do rozgrywek wraca Rosja, ale przedstawiamy swoje stanowisko, podobnie jak Ukraina i Finlandia, żebyśmy się z tą drużyną nie spotkali w trakcie rozgrywek. Pod ten kalendarz wszystko się planuje, bo jeśli wiemy, że pierwszy turniej rozegramy w Azji, to inaczej układamy plan sparingów i aklimatyzacji. Podobnie będzie, jeśli na początku będziemy musieli polecieć do USA albo zagramy w Europie. Oczywiście, planujemy też Memoriał Huberta Wagnera w Krakowie i rozegramy pojedyncze mecze towarzyskie.