Niemcy nie są póki co światową, ani nawet europejską potęgą, ale w ostatnich latach stali się specjalistami od sprawiania problemów faworytom. Tak było w kwalifikacjach do igrzysk w Paryżu, kiedy pokonali 3:1 Brazylijczyków oraz Włochów i zapewnili sobie bezpośredni awans. Potem, już w trakcie turnieju olimpijskiego, postawili się Francuzom i przegrali po zaciętym meczu tylko 2:3 (w tie-breaku 13:15), zostawiając po sobie bardzo dobre wrażenie.
Polacy częściowo mogą sobie te sukcesy zapisać na swoje konto, bo jeszcze do listopada zeszłego roku selekcjonerem reprezentacji Niemiec był Michał Winiarski, który zrezygnował z tej pracy, żeby więcej czasu spędzać z rodziną.
Polska – Niemcy. Spotkanie dobrych znajomych
Wielu niemieckich siatkarzy występowało też na parkietach PlusLigi i tutaj podnosiło swój poziom. W Polsce grali lub nadal grają m.in. Moritz Karlitzek, Anton Brehme, Johannes Tille czy Moritz Reichert, żeby wymienić jedynie tych, którzy teraz są w kadrze. Przez kilka sezonów barwy Asseco Resovii przywdziewał także Georg Grozer.
Czytaj więcej
Polscy siatkarze pokonali bez problemów Łotwę 3:0 (25:17, 25:16, 25:16) i we wtorek zagrają w ćwierćfinale z Bułgarią lub Niemcami.
Atakujący ma już 41 lat, gra teraz w przeciętnej lidze saudyjskiej w barwach Al-Ittihad i ciągle jest w szerokiej kadrze. Dwa lata temu Grozer był jedną z ważniejszych postaci w drużynie Winiarskiego i bez niego trudno było sobie wyobrazić sukces. Było trochę wątpliwości, czy Grozer nie zrezygnuje z gry w kadrze po turnieju olimpijskim tak, jak zrobił rozgrywający Lukas Kampa, ale ostatecznie postanowił pomóc. Teraz jego wsparcie może też byłoby potrzebne, ale Massimo Botti miał zastrzeżenia do jego formy fizycznej i na mistrzostwa Europy go nie zabrał.
A skoro już o selekcjonerze mowa, to on także ma bardzo bliskie związki z polską siatkówką. Przez kilka lat pracował m.in. w Bogdance LUK Lublin, zdobył z nią złoty medal mistrzostw Polski i doskonale zna kilku naszych siatkarzy, m.in. rozgrywającego Marcina Komendę, przyjmującego Wilfredo Leona i atakującego Kewina Sasaka.
Gdzie obejrzeć mecz Polska – Niemcy?
Czy ta wiedza może przełożyć się na sukces w ćwierćfinale? Niemcy nie są faworytami, ale na pewno nie poddadzą się przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Nie złamały ich dwie kontuzje, które wykluczyły liderów: Karlitzka i Tille. Tak osłabieni zdołali pokonać Bułgarów, chociaż przegrali dwa pierwsze sety i musieli się mierzyć z dopingiem kibiców w Sofii.
Polacy pokonali już Niemców w tegorocznej edycji Ligi Narodów, ale teraz stawka meczu będzie zupełnie inna.
Transmisja meczu Polska – Niemcy we wtorek o 18.00 w Polsacie