Polacy wygrali 3:0 (25:21, 25:23, 25:16). Tylko w drugim secie Kubańczycy podjęli wyrównaną walkę.
Świetną grą popisał się dziś Piotr Nowakowski, kontuzjowany wczoraj podczas treningów Michał Kubiak nie dał po sobie poznać bólu, a Marcin Możdżonek po swojemu, z filozoficznym spokojem wbijał przeciwnikom gwoździe.
W PŚ grają przede wszystkim mistrzowie i niektórzy wicemistrzowie kontynentów, Japonia jako gospodarz oraz dwa zespoły dzięki "dzikiej karcie" przyznawanej przez Międzynarodową Federację Piłki Siatkowej (FIVB). To właśnie dzięki niej do Japonii polecieli podopieczni Andrei Anastasiego.
W ciągu 15 dni drużyny rozegrają po 11 spotkań systemem "każdy z każdym". W poniedziałek Polacy zmierzą się z mistrzami Europy Serbami, którzy w pierwszym spotkaniu ulegli niespodziewanie Argentyńczykom 0:3.
Transmisja: Polsat Sport, godzina 7.00
Powiedzieli po meczu:
Andrea Anastasi (trener reprezentacji Polski)
: "Jestem szczęśliwy z tego zwycięstwa, bo zagraliśmy naprawdę dobrze. Potrafiliśmy od początku do końca zachować koncentrację, a to dla mnie było najważniejsze w obliczu meczów, które jeszcze nas czekają. To bardzo trudny i wymagający turniej, dlatego dobrze, że rozpoczęliśmy od wygranej".
Orlando Samuells (trener reprezentacji Kuby):
"Popełniliśmy zbyt wiele niewymuszonych błędów. Nie potrafiliśmy wpaść we własny rytm gry, a to odbiło się negatywnie na naszej postawie. Polacy z kolei pokazali się z bardzo dobrej strony i zasłużenie wygrali. Mamy bardzo młody zespół, a ten turniej to świetna okazja, by zawodnicy złapali potrzebne doświadczenie".
Marcin Możdżonek (kapitan reprezentacji Polski):
"Zagraliśmy dobrze, konsekwentnie w taktyce i bardzo skoncentrowani. W ataku, serwisie i obronie wykonaliśmy kawał dobrej roboty".
Wilfredo Leon (kapitan reprezentacji Kuby)
: "To dopiero pierwszy mecz w trwającym prawie dwa tygodnie turnieju. Jednak nie o takim rozpoczęciu marzyliśmy, ale jesteśmy jeszcze młodą ekipą, która z każdym spotkaniem powinna spisywać się coraz lepiej. Przede wszystkim musimy zmienić swoje nastawienie przed kolejnym pojedynkiem w poniedziałek".