W rundzie wstępnej w Innsbrucku Polska zagra kolejno z Niemcami (19 stycznia), Szwecją (20 stycznia) i Słowenią (22 stycznia).
Trzy najlepsze zespoły awansują do rundy zasadniczej (24 – 28 stycznia, Innsbruck), w której spotkają się z trójką czołowych zespołów grupy D (Francja, Hiszpania, Węgry, Dania). Po dwie ekipy z sześciodrużynowych grup w Innsbrucku i Wiedniu awansują do półfinału.
Z Niemcami drużyna Bogdana Wenty przegrała w finale mistrzostw świata w Kolonii w 2007 roku, uległa im także podczas tegorocznych MŚ w Chorwacji, by potem wywalczyć brązowy medal.
Ze Szwedami, którzy w latach 1998 – 2002 trzy razy z rzędu sięgali po mistrzostwo Europy, Polacy spotykali się w eliminacjach Euro 2010 – przegrali i zremisowali. Największym osiągnięciem Słowenii jest srebrny medal ME w 2004 roku, gdy w finale przed własną publicznością w Lublanie przegrała z Niemcami.
W poprzednich mistrzostwach w Norwegii (2008) Polacy zajęli siódme miejsce, co uznane zostało za porażkę.
– Znowu spotykamy się ze starymi znajomymi. Mamy realne szanse na awans, choć oczywiście żadnego z 16 finalistów nie można lekceważyć – ocenił losowanie prezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce Andrzej Kraśnicki. – Niemcy są na etapie odmładzania drużyny, dlatego jesteśmy w stanie przełamać nie najlepszą passę z tym zespołem. W grupie wstępnej nie chciałem tylko trafić na Francję i to się udało.
Zdaniem szefa wyszkolenia ZPRP Jerzego Noszczaka reprezentacja w obecnym składzie, chyba najsilniejszym w historii, będzie mierzyć w medal: – Możliwe, że do drużyny wrócą Grzegorz Tkaczyk i Mariusz Jurasik. Taka ekipa może walczyć o najwyższe cele.
[ramka][srodtytul]Pozostałe grupy [/srodtytul]
[b]A (Graz):[/b] Chorwacja, Rosja, Norwegia, Ukraina; [b]B (Linz):[/b] Dania, Islandia, Austria, Serbia; [b]D (Wiener Neustadt):[/b] Francja, Hiszpania, Węgry, Czechy.[/ramka]