Reklama

Ekstraklasa: Legia Warszawa w lidze wciąż bez wygranej u siebie

Legia Warszawa bezbramkowo zremisowała na własnym stadionie z Lechią Gdańsk w meczu trzeciej kolejki piłkarskiej ekstraklasy. W pierwszej połowie to Lechia dyktowała tempo gry - ocenia Onet.pl.

Aktualizacja: 04.08.2018 22:44 Publikacja: 04.08.2018 22:36

Legionistów w meczu z Lechią prowadził tymczasowy trener Aleksandar Vuković, który zastępuje zwolnio

Legionistów w meczu z Lechią prowadził tymczasowy trener Aleksandar Vuković, który zastępuje zwolnionego Deana Klafuricia.

Foto: Fotorzepa/ Piotr Nowak

Red

Spotkanie rozpoczęło się od oddania hołdu bohaterom Powstania Warszawskiego i zmarłemu wczoraj generałowi Zbigniewowi Ściborowi-Rylskiemu. Fani Legii przygotowali także specjalną oprawę na tę okazję, co stało się niepisaną tradycją na meczach aktualnych mistrzów Polski. Był to też pierwszy mecz zespołu ze stolicy po zwolnieniu Deana Klafuricia, a na ławce rezerwowych zasiadł tymczasowy trener Aleksandar Vuković.

Goście w pierwszej połowie mieli kilka niezłych okazji, jak choćby w 17. minucie, kiedy po rzucie rożnym głową strzelał Błażej Augustyn, ale refleksem popisał się Arkadiusz Malarz. Swoich szans szukali też Lukas Haraslin i Flavio Paixao, ale ich próby nie były udane. Legia dopiero w 40. minucie stworzyła sobie niezłą okazję, kiedy to głową futbolówkę w pole karne zgrał Michał Kucharczyk, ale Filip Mladenović zdołał wybić ją nad poprzeczkę i do przerwy kibice przy ulicy Łazienkowskiej nie obejrzeli bramek.

Po przerwie na boisku nie oglądaliśmy już Carlitosa, który - jak ocenia Onet.pl - w pierwszej połowie prezentował się słabo i był kompletnie niewidoczny. Tuż po zmianie stron drugi z nowych nabytków Legii Jose Kante znalazł się w dogodnej sytuacji, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 60. minucie strzelał Sebastian Szymański, ale Dusan Kuciak bez kłopotu wyłapał to uderzenie.

W 78. minucie kapitalną akcję skrzydłem przeprowadził Kucharczyk, ale został sfaulowany tuż przed polem karnym prez Michała Nalepę, który może mówić o szczęściu, bo miał na koncie już jedną żółtą kartkę, ale Tomasz Musiał postanowił go oszczędzić. Legia miała rzut wolny, który jednak fatalnie wykonał Krzysztof Mączyński, decydując się na bezpośrednie uderzenie, które przeszło wysoko nad bramką.

Siedem minut później znakomitą akcję przeprowadził Szymański, który zagrał w pole karne, do piłki dopadł Mączyński, ale jego uderzenie świetnie obronił Kuciak. Futbolówka trafiła jeszcze do Dominika Nagy'ego, ale Węgier strzelił nad poprzeczką. Była to ostatnia groźna akcja meczu, który zakończył się bezbramkowym remisem.

Reklama
Reklama

Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 0:0

Żółte kartki: Michał Nalepa, Michał Mak, Karol Fila (wszyscy Lechia).

Legia: Arkadiusz Malarz - Marko Vesovic, Inaki Astiz, Mateusz Wieteska, Adam Hlousek (82. Chris Philipps) - Michał Kucharczyk, Krzysztof Mączyński, Cafu (60. Dominik Nagy), Sebastian Szymański - Jose Kante, Carlitos (46. Domagoj Antolic).

Lechia: Dusan Kuciak - Paweł Stolarski, Michał Nalepa, Błażej Augustyn, Filip Mladenovic - Michał Mak (62. Karol Fila), Jarosław Kubicki, Daniel Łukasik, Patryk Lipski (76. Mateusz Sopoćko), Lukas Haraslin (86. Adam Chrzanowski) - Flavio Paixao.

Piłka nożna
Liga Konferencji. Z Armenii na tarczy, w Białymstoku bez kompleksów
Materiał Promocyjny
MLP Group z jedną z największych transakcji najmu w Niemczech
Piłka nożna
Kibice Rayo Vallecano zaatakowani w Polsce. Co się stało na S8?
Piłka nożna
Mundial 2026 z obowiązkową przerwą na wodę i na reklamę
Piłka nożna
Liga Mistrzów. Hit w Madrycie dla Manchesteru City, Erling Haaland zatopił Real
Materiał Promocyjny
Jak producent okien dachowych wpisał się w polską gospodarkę
Piłka nożna
Barcelona znów odwróciła losy meczu w Lidze Mistrzów. Nieoczywisty bohater
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama