Jakub Moder
Zdobycie bramki na Wembley to świetne uczucie, ale mój gol nic nie dał, wracamy bez punktów. W przerwie skorygowaliśmy kilka rzeczy, w drugiej połowie lepiej wychodziliśmy do pressingu. Anglicy mieli problem, nie grali już tak swobodnie. Ale niestety straciliśmy bramkę po rzucie rożnym i nie starczyło czasu na reakcję. Niewiele brakowało, byśmy wywieźli cenny punkt. Będziemy to analizować, wyciągniemy wnioski.
Czytaj więcej: Anglia - Polska. Cudu nie było
Jan Bednarek
Podeszliśmy do tego meczu ze zbyt dużym respektem dla rywali. Byliśmy trochę zbyt bojaźliwi, za mało agresywni w bocznych sektorach boiska. Po przerwie graliśmy już odważniej. Mieliśmy kilka sytuacji, ale zabrakło instynktu kilera, ostatniego podania i koncentracji w obronie. Efektem stracony gol w końcówce ze stałego fragmentu gry. Pokazaliśmy, że mamy potencjał i jesteśmy w stanie rywalizować z najlepszymi w Europie. Ale przed nami dużo pracy.
Wojciech Szczęsny
Przyjechać na Wembley i przegrać po stałym fragmencie gry - to boli. W pierwszej połowie byliśmy za bardzo pasywni, w drugiej nasi wahadłowy zagrali dużo wyżej i wyglądało to nieźle. Przy golu na 1:2 nie miałem czasu na reakcję, strzał był mocny, trudny do obrony. Trener powiedział, że z odpowiednim nastawieniem i dobrą organizacją możemy postawić się takim drużynom jak Anglia. Czujemy niedosyt, chcemy więcej.
Kamil Jóźwiak
Czy jestem zadowolony ze swojego występu? Byłbym bardziej, gdybyśmy utrzymali remis. Po przerwie przycisnęliśmy Anglików. Szkoda, że wyjeżdżamy bez punktów. Rozmawiałem z trenerem, chciał, żebym wszedł z ławki i ożywił zespół. Nie wiem, jakby to wyglądało, gdybym grał od początku. Anglicy są na papierze mocniejsi, ale udowodniliśmy, że też mamy dobrych piłkarzy i stać nas na niespodzianki.