Bartosz Żurek, Dominik Furman, Daniel Łukasik, Michał Efir, Tomasz Kiełbowicz i Janusz Gol – takich piłkarzy miał na ławce Maciej Skorża, gdy Legia przegrywała z Lechem, a trener zastanawiał się, jak odmienić drużynę. Gol gra w niej regularnie, ale pozostali rezerwowi uzbierali łącznie w tym sezonie sześć meczów w ekstraklasie. Jeśli ławka świadczy o sile drużyny, Legia nie powinna być liderem.
I może nim już nie być w następnej kolejce. Mało tego: jeśli przegra, może spaść od razu na trzecie miejsce, za Ruch i Śląsk.
Skorża zaczyna grać przed dziennikarzami. Przy linii bocznej jest wulkanem emocji, podczas sobotniego meczu wziął do ręki bidon i zanosiło się na to, że rzuci nim w sędziego. Na konferencje przychodzi jednak opanowany, mówi ładnie, pełnymi zdaniami: – Ta porażka stawia nas w trudnej sytuacji. Wszystko zaczyna się od początku – stwierdził z kamienną twarzą.
Legia przegrała na własnym boisku z Lechem Poznań 0:1. Grała źle, bez pomysłu, zupełnie przespała pierwszą połowę. Poza Danijelem Ljuboją, który z konieczności grał na kilku pozycjach naraz, trudno wyróżnić kogokolwiek. Najlepszą okazję zmarnował Nacho Novo – gorsza wersja wyśmiewanego przy Łazienkowskiej Portugalczyka Manu. Novo w drugiej połowie został zmieniony przez Kiełbowicza. Przy stanie 0:1 Skorża widział większą nadzieję na wyrównanie, wprowadzając za skrzydłowego 36-letniego bocznego obrońcę.
– Zostały nam teraz trzy mecze i cały czas wszystko jest w naszych rękach. Teraz nie możemy już sobie pozwolić na żadną stratę punktów – mówił Michał Kucharczyk.
Lech imponował organizacją gry. Przyjechał do Warszawy z siedmioma punktami straty do Legii, wygrał, zbliżył się na wyciągnięcie ręki, a i tak trener Mariusz Rumak z uporem powtarza, że jego drużyna walczy tylko o europejskie puchary.
Rumak w lidze jeszcze nie przegrał, a był to już jego piąty mecz. Zwycięstwo z Legią na wyjeździe po pięknym, już 21. w sezonie, golu Artjoma Rudniewa ze wszystkich dotychczasowych małych triumfów smakuje najbardziej. Kontrakt Rumaka zostanie przedłużony, jeśli Lech awansuje do pucharów.
Kryzys w Legii może być trudny do opanowania. W sześciu ostatnich meczach drużyna Skorży zwyciężyła tylko raz. Za zbrodnię, jaką były remisy w najsilniejszym składzie z ligowymi przeciętniakami, będzie kara – teraz, gdy kilku ważnych piłkarzy (m.in. Michał Żewłakow, Michał Żyro) leczy kontuzje.
Dawno się nie zdarzyło, żeby lider po 27 meczach miał tylko 49 punktów. W niedzielę Legię mógł dogonić Śląsk Wrocław, ale tradycyjnie w tym sezonie – nie potrafił. Lechia broni się przed spadkiem, z ostatnich 11 meczów wygrała raz, a Śląsk miał przecież walczyć o mistrzostwo.
Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, jego bohaterem był Jakub Wilk. W 15. minucie, wychodząc na świetną pozycję, został sfaulowany przez Tadeusza Sochę i od tej chwili goście grali w osłabieniu. Śląsk objął prowadzenie w drugiej połowie, ale przewaga Lechii była bezdyskusyjna. Wyrównał Wilk. – Chyba nikt nie czuje satysfakcji z takiego wyniku. Kiedy objęliśmy prowadzenie, grając w osłabieniu, wydawało się, że możemy dowieźć taki rezultat do końca. Ale zremisowaliśmy głównie dzięki bramkarzowi. Marian Kelemen bronił doskonale – mówił Orest Lenczyk.
Punkt za Legią jest Ruch Chorzów – obie drużyny jutro zagrają w finale Pucharu Polski w Kielcach. Ruch w piątek być może dokonał rzeczy historycznej. Wygrał 1:0 z Polonią w Warszawie i zmusił Józefa Wojciechowskiego, który nie miał już kogo zwolnić, by zwolnił sam siebie.
Liga wychodzi na ostatnią prostą. Kluczowy może okazać się terminarz. Legia gra z Jagiellonią, Lechią i Koroną, Śląsk z Zagłębiem, Jagiellonią i Wisłą. A Ruch? Z trzema ostatnimi drużynami w tabeli: ŁKS, Cracovią i Lechią.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.kolodziejczyk@rp.pl
27.kolejka
Cracovia – Widzew Łódź 0:0
Żółte kartki: B. Puzigaca, K. Nykiel, A. Visnakovs, M. Kosanović (Cracovia); P. Oziębała, P. Okachi (Widzew). Sędziował Marcin Borski (Warszawa). Widzów 7300.
Polonia Warszawa – Ruch Chorzów 0:1 (0:0)
Bramka: Ż. Djokić (55). Żółte kartki: Ł. Trałka, E. Cani (Polonia); R. Grodzicki, Ł. Burliga, M. Zieńczuk (Ruch). Czerwona kartka za drugą żółtą: E. Cani (85, Polonia). Sędziował Paweł Gil (Lublin). Widzów 4800.
Legia Warszawa – Lech Poznań 0:1 (0:1)
Bramka: A. Rudniew (25). Żółte kartki: A. Jędrzejczyk (Legia); A. Rudniew, H. Wołąkiewicz, G. Wojtkowiak (Lech). Sędziował Robert Małek (Zabrze). Widzów 26 750.
Jagiellonia Białystok – Górnik Zabrze 2:1 (1:0)
Bramki: dla Jagiellonii – T. Frankowski (28 i 57); dla Górnika – A. Milik (80). Żółte kartki: Ł. Skorupski, M. Przybylski, A. Kwiek, K. Mączyński (Górnik). Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów 4000.
Podbeskidzie Bielsko-Biała –Wisła Kraków 1:3 (0:0)
Bramki: dla Podbeskidzia – L. Cohen (84); dla Wisły – T. Jirsak (76), A. Kirm (82), C. Genkow (87). Żółte kartki: W. Reiman (Podbeskidzie); J. Diaz, M. Lamey (Wisła). Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów 4000.
KGHM Zagłębie Lubin – PGE GKS Bełchatów 1:1 (0:0).
Bramki: dla Zagłębia – A. Banaś (90); dla GKS – G. Baran (55). Żółte kartki: C. Horvath (Zagłębie); M. Mak, G. Fonfara (GKS). Sędziował Tomasz Garbowski (Kluczbork). Widzów: 7200.
Lechia Gdańsk – Śląsk Wrocław 1:1 (0:0)
Bramki: dla Lechii – J. Wilk (83); dla Śląska – Ł. Gikiewicz (63). Żółte kartki: P. Nowak (Lechia); M. Pawelec, C. Diaz, D. Sztylka (Śląsk). Czerwona kartka: T. Socha (15, Śląsk). Sędziował Sebastian Jarzębak (Bytom). Widzów 12 000.
PONIEDZIAŁKOWY MECZ
ŁKS Łódź – Korona Kielce (18.30, transmisja Canal+ Sport, Eurosport2)
Tabela ekstraklasa
1. Legia Warszawa 27 49 40-15 17 7 6
2. Ruch Chorzów 27 48 38-25 14 6 7
3. Śląsk Wrocław 27 47 41-29 14 5 8
4. Lech Poznań 27 45 40-22 13 6 8
5. Polonia Warszawa 27 44 32-26 13 5 9
6. Korona Kielce 26 42 30-26 11 9 6
7. Wisła Kraków 27 40 28-23 11 7 9
8. Górnik Zabrze 27 36 30-28 9 9 9
9. Jagiellonia Białystok 27 35 31-40 10 5 12
10. Widzew Łódź 27 35 23-25 8 11 8
11. Podbeskidzie 27 34 25-34 9 7 11
12. Zagłębie Lubin 27 34 29-39 9 7 11
13. GKS Bełchatów 27 29 31-31 7 8 12
14. Lechia Gdańsk 27 25 18-28 5 10 12
15. ŁKS Łódź 26 22 19-46 5 7 14
16. Cracovia 27 21 18-36 4 9 14
Strzelcy
21 goli - Artjom Rudniew (Lech)
14 - Tomasz Frankowski (Jagiellonia)
11 - Dudu Biton (Wisła), Edgar Cani (Polonia)
10 - Danijel Ljuboja (Legia)
9 - Arkadiusz Piech (Ruch)
8 - Maciej Jankowski (Ruch), Prejuce Nakoulma (Górnik)