Reklama

Jerzy Brzęczek wraca na ławkę, Robert Lewandowski widzem

Selekcjoner wyzdrowiał, piłkarze zmieniają kluby, a kapitan reprezentacji Polski z Finlandią w Gdańsku dziś nie zagra.
Jerzy Brzęczek wraca na ławkę, Robert Lewandowski widzem

Foto: shutterstock

Mecz ten powinien być próbą generalną przed niedzielnym spotkaniem w Lidze Narodów z Włochami na tym samym stadionie, ale prawdopodobnie zobaczymy reprezentację w innym składzie niż w niedzielę.

Wojciech Szczęsny dotrze do Gdańska zapewne dopiero w czwartek, bo przebywa na kwarantannie. Artur Jędrzejczyk opuścił zgrupowanie z powodu kłopotów ze zdrowiem. Jego wyjazd w połączeniu z dwoma transferami oznacza, że w kadrze nie ma już ani jednego zawodnika mającego kontrakt z polskim klubem.

21-letni pomocnik Jakub Moder z Lecha oraz 19-letni obrońca Michał Karbownik z Legii podpisali kontrakty z Brighton, klubem Premier League. Moder przeszedł za 11 mln euro (to rekord transferu z Ekstraklasy do zagranicznego klubu), a Karbownik za 5,5 mln euro. Obydwaj automatycznie zostali wypożyczeni do swoich dotychczasowych klubów. Pozostaną więc w Lechu i Legii co najmniej do końca roku kalendarzowego.

Nie potwierdziły się plotki dotyczące transferu Kamila Grosickiego do Olympiakosu Pireus. Polski skrzydłowy pozostaje w West Bromwich, gdzie nie ma miejsca w podstawowym składzie.

Problem ma Arkadiusz Milik. Jego plany transferowe spaliły na panewce (okno transferowe zostało zamknięte w poniedziałek o północy), a nie przystał na nowe warunki kontraktu z Napoli, może się więc okazać, że przez najbliższe miesiące w ogóle nie będzie grał. To może doprowadzić do poważnego zahamowania kariery.

Reklama
Reklama

Z napastników reprezentacji tylko Robert Lewandowski swoją pozycję umocnił. Milik podciął gałąź, na której siedział, a magia Krzysztofa Piątka należy do przeszłości. W Hercie stał się już graczem rezerwowym.

Wszyscy trzej są w kadrze, ale ubiegłoroczne apele do Brzęczka, aby grał trzema napastnikami, skoro to tacy artyści, już są nieaktualne. Przestali nimi być, a Lewandowski, grający ostatnio co trzy dni, musi odpocząć. W składzie na Finlandię go nie zobaczymy.

Nie będzie też zakażonych koronawirusem Macieja Rybusa i Piotra Zielińskiego. Kadra bez niego i Lewandowskiego? Tego jeszcze nie było. Może to dobra okazja do sprawdzenia innych zawodników i ustawień.

Selekcjoner po ujemnych wynikach testów na Covid-19 dojechał już z domu w Częstochowie na zgrupowanie w Sopocie.

Finowie niedawno awansowali do finałów Euro. W grupie eliminacyjnej zajęli drugie miejsce (za Włochami). W Lidze Narodów występują w Dywizji B. Pierwszy mecz przegrali w Helsinkach z Walią 0:1, a trzy dni później pokonali w Dublinie Irlandię 1:0. Jedyną bramkę w 65. minucie strzelił Fredrik Jensen (Augsburg), który dwie minuty wcześniej zastąpił Joela Pohjanpalo (Bayer Leverkusen).

Pohjanpalo to jeden z najlepszych fińskich graczy. Wyższe notowania ma tylko napastnik Norwich City Teemu Pukki, który jednak w meczu z Polską nie wystąpi. Nie zobaczymy też w Gdańsku dwóch zawodników kanadyjskiego Montreal Impact: obrońcy Jukki Raitali i skrzydłowego Lassi Lappalainena.

Piłka nożna
Postraszyli nawet Włochów i Hiszpanów. Albania – rywal Polaków w barażach o mundial
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Piłka nożna
Kamil Grabara. Nie chciał być rezerwowym, może zostać numerem jeden
Piłka nożna
Robert Lewandowski przed barażami o mundial. „Mamy dwa finały. Wierzę, że awansujemy”
Piłka nożna
Był nadzieją polskiej piłki, podniósł się po ciężkich kontuzjach. Czy Jakub Moder zbawi kadrę?
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama