O godz. 6 rano funkcjonariusze szwajcarskich służb mundurowych weszli do pięciogwiazdkowego hotelu Baur au Lac. W recepcji zapytali o numery pokojów kilku gości i zaczęli pukać do drzwi. Tak według magazynu „New York Times" wyglądało aresztowanie dziewięciu wysoko postawionych działaczy Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej.
Oprócz urzędników FIFA zatrzymano jeszcze pięć innych osób. Wszyscy oskarżani są o przyjmowanie lub wręczanie łapówek na łączną sumę co najmniej 150 milionów dolarów. Śledztwo prowadzone przez szwajcarski wymiar sprawiedliwości dotyczy nieprawidłowości i korupcji przy wyborze gospodarzy mistrzostw świata w 2018 (Rosja) i 2022 roku (Katar).
Sprawę bada także FBI. Jak podaje „New York Times", Biuro podejrzewa działaczy m.in. o pranie brudnych pieniędzy, wymuszenia i oszustwa z wykorzystaniem technologii informatycznych.
– Kiedy szefowie jakiejkolwiek organizacji oszukują własnych członków, których z założenia powinni reprezentować, muszą ponieść konsekwencje. Ta sprawa nie dotyczy wyłącznie piłki nożnej. Ona dotyczy przede wszystkim uczciwości i przestrzegania prawa – powiedział szef FBI James Comey. Natomiast prokurator generalna USA Loretta Lynch stwierdziła, że korupcja w FIFA jest głęboko zakorzeniona i systemowa, a swoich pozycji nadużywały co najmniej dwa pokolenia działaczy.
Jednak prawdziwego trzęsienia ziemi na razie nie ma się co spodziewać. Oskarżany o kuratelę nad patologiami w FIFA Sepp Blatter nie został aresztowany. Współpracownicy prezydenta federacji twierdzą, że on też padł ofiarą niechlubnych procederów.