W Polsce wciąż możemy zastanawiać się, czy rozegranie „meczu na wodzie” z Niemcami w 1974 r. z zaledwie półgodzinnym poślizgiem miało decydujący wpływ na brak naszego awansu do finału mundialu. W skali całej historii mistrzostw świata pogoda (a konkretnie burze) miała jednak marginalny wpływ na przesuwanie i przerywanie meczów – aż do teraz. Za nami podczas mundialu 2026 dwa takie przypadki (ostatni to opóźniony o godzinę start spotkania Meksyku z Ekwadorem w 1/16 finału), a wiele wskazuje na to, że to nie koniec.

Mecze przerwane i przesunięte przez burze

Spotkanie Francja – Irak w fazie grupowej mundialu 2026 można nazwać najdłuższym meczem w historii piłkarskich mistrzostw świata. Potężna ulewa nad stadionem w Filadelfii rozpoczęła się w momencie, gdy oba zespoły schodziły z boiska na przerwę po pierwszej połowie. Jak się okazało, przerwa ta okazała się wyjątkowo długa – trwała dwie godziny i jedenaście minut. To de facto czas gry pełnego meczu fazy pucharowej z dogrywką (a nawet rzutami karnymi). Francuzów to nie zatrzymało, w drugiej połowie zwiększyli swoją przewagę nad Irakijczykami z jednego do trzech goli. Co nie znaczy, że była to dla nich sytuacja łatwa.   

– To był bardzo długi wieczór, spędziliśmy tu mnóstwo czasu. Pod względem psychicznym było to bardzo trudne, bo musieliśmy pozostać skoncentrowani i zaangażowani. Spędzenie dwóch godzin w szatni wymaga dużego wysiłku, ale zawodnicy i sztab wykonali świetną robotę – ocenił Kylian Mbappé, autor goli przed przerwą i po przerwie, cytowany przez „L’Equipe”. 

Przerwa sprawiła, że mecz Francja – Irak jeszcze trwał, gdy rozpoczęło się starcie Norwegii z Senegalem. Była to więc pierwsza sytuacja od 1994 r., gdy na mundialu (nie licząc trzeciej kolejki fazy grupowej) dwa mecze były rozgrywane w tym samym czasie.

Czytaj więcej

Infantino jak Ochódzki. To nie podobieństwo fizyczne jest najbardziej uderzające

Francuscy kibice w temacie przerwy z powodu burzy mogli mieć małe déjà vu, bo podczas Euro 2012 spotkanie ich reprezentacji z Ukrainą w Doniecku zostało przerwane w 5. minucie na aż 56 minut. Krótsze przerwy na mistrzostwach Europy przerabialiśmy też w 2016 r. (czterominutowe wstrzymanie gry między Ukrainą i Irlandią Północną) oraz w 2024 r. (zawieszona na 24 minuty gra między Niemcami i Danią). Z kolei podczas Copa  América 1995 w Urugwaju spotkanie gospodarzy oraz Meksyku z powodu ulewy zostało przełożone na następny dzień. W temacie panował jednak względny spokój aż do turniejów rozgrywanych w Stanach Zjednoczonych. 

Podczas Copa América Centenario 2016 spotkanie półfinałowe między Kolumbią a Chile odbywało się w Chicago. W przerwie po pierwszej połowie nad stadionem rozpętała się burza z potężną ulewą. Spiker nakazał kibicom natychmiastowe opuszczenie trybun, mecz został przerwany na ponad 2,5 godziny. Burze dały też w kość podczas Klubowych Mistrzostw Świata 2025. Pokrzyżowały aż pięć spotkań, a najbardziej jaskrawym przykładem było przerwanie w 85. minucie na prawie dwie godziny rywalizacji Chelsea i Benfiki. Wściekły trener Chelsea, Enzo Maresca, grzmiał potem na konferencji: – To nie jest futbol, to jakiś żart. Rozumiem bezpieczeństwo, ale jeśli przerywasz tyle meczów w turnieju, to może to miejsce nie nadaje się na takie rozgrywki.

Zastosowanie miała amerykańska procedura, którą obserwujemy też na mundialu. Same przepisy FIFA nie odnoszą się bowiem wprost do zjawiska burzy i jej wpływu na grę, sędziowie mają dbać o „bezpieczeństwo zawodników”. W związku z tym wytyczne stosowane już od bardzo dawna  przez sędziów mówią, że w czasie ulewy z piorunami nie należy grać.

Były sędzia międzynarodowy Michał Listkiewicz: – Odkąd pamiętam, bez względu na poziom rozgrywek, sędziowie mieli przerywać grę, gdy zaczynały trzaskać pioruny. W swojej młodości, w latach 70., prowadziłem mecz klubu Wkra Pomiechówek, chyba w mazowieckiej A klasie. Zaczęła się burza, a na dodatek w pobliżu boiska była linia wysokiego napięcia ze zwisającymi kablami, więc przerwanie gry było szczególnie wskazane.  

Procedury w USA i Meksyku: 8 mil i 30 minut 

Amerykańskie przepisy są pokłosiem wydarzeń z 2012 r., gdy podczas burzy w trakcie wyścigu Pennsylvania 400 na torze Pocono Raceway, piorun uderzył w parking, a 41-letni mężczyzna zginął porażony prądem. Choć same zawody zostały wówczas przerwane, zabrakło procedury ewakuacji. 

Co stanowią wprowadzone potem burzowe procedury bezpieczeństwa w USA i Meksyku? Burza nie musi nawet znajdować się bezpośrednio nad stadionem. Jeśli wyładowanie atmosferyczne zostanie zarejestrowane w promieniu 8 mil (w USA) lub 13 km (w Meksyku) od obiektu, gra jest natychmiast przerywana, a kibice oraz zawodnicy muszą udać się w bezpieczne, zadaszone miejsca. Przerwa trwa obowiązkowo minimum 30 minut. Każde kolejne uderzenie pioruna w tym promieniu resetuje zegar i odlicza 30 minut od nowa. FIFA precyzuje tylko, że zespoły muszą wznowić grę w tym samym składzie, a jeśli sędzia ogłosił przerwę w trakcie akcji, wznowienie następuje od rzutu sędziowskiego. Arbiter odpowiada natomiast za ocenę stanu murawy i również on – jako skutek burzy – może doprowadzić do przesunięcia gry o kilka godzin (a nawet na następny dzień). 

Burza może zakłócić mecz Francja – Paragwaj. Prognozy pogody na mundial

Ze względu na odpoczynek i logistykę, drużyny, które na wielkich turniejach grają kilka razy w tym samym mieście lub regionie, można nazwać uprzywilejowanymi. A jednak w przypadku reprezentacji Francji, która znów ma zagrać w Filadelfii, może to oznaczać kłopoty. Prognozy pogody na sobotnie popołudnie, gdy Francuzi mają się zmierzyć w 1/8 finału mundialu 2026 z Paragwajem, mówią o nawet 37-stopniowym upale oraz burzy.

Czytaj więcej

Brazylijczycy uczyli Japonię futbolu. Nawet Tsubasę. Mundial mówi „sprawdzam"

Ulewa z piorunami i grzmotami może też towarzyszyć spotkaniu Brazylii i Norwegii w niedzielę na MetLife Stadium w East Rutherford (stan New Jersey), a więc stadionie, gdzie na niedzielę 19 lipca jest też zaplanowany finał mundialu. Z prognoz długoterminowych wynika również ryzyko burz podczas ćwierćfinałów w Miami i Kansas City w kolejny weekend.

Ze względu na dach nad stadionem (prewencyjnie zasuwany przez FIFA od rana w dniu meczu) niezagrożone wpływem pogody są cztery obiekty (Dallas, Atlanta, Houston, Vancouver – dwa pierwsze są arenami półfinałów).