Ci, którzy wybrali się na stadion w Filadelfii, nie spodziewali się, że spędzą na nim kilka godzin więcej, niż planowali. Choć prognozy pogody ostrzegały o możliwym zagrożeniu (nie tylko o burzach, ale nawet o tornadach), ani kibice, ani piłkarze nie przypuszczali pewnie, że warunki będą tak trudne.
Ulewa rozpętała się już pod koniec pierwszej połowy. Niedługo po tym, jak zawodnicy zeszli do szatni, spiker zarządził ewakuację, nakazując kibicom opuszczenie trybun. Zgodnie z amerykańskimi przepisami, jeśli w odległości 13 km pojawi się burza, mecz musi zostać przerwany na co najmniej 30 minut.
Francja – Irak. Kylian Mbappe już dogonił Miroslava Klose
Spotkanie w Filadelfii zostało wznowione dopiero po dwóch godzinach, a i tak patrząc, jak w trakcie rozgrzewki piłka grzęźnie w kałużach, można było mieć poważne wątpliwości, czy uda się go dograć do końca.
Francuzi prowadzili w tym momencie 1:0. Już w 14. minucie precyzyjnym uderzeniem z dystansu popisał się Kylian Mbappe, rozgrywający swój setny mecz w kadrze. To był jego 15. gol na mundialu. W tym momencie w klasyfikacji wszech czasów zrównał się z Brazylijczykiem Ronaldo i ruszył w pościg za Leo Messim, który kilka godzin wcześniej ustanowił nowy rekord mistrzostw świata, zdobywając 17. i 18. bramkę.
Mbappe miał apetyt na więcej. Nie minęło dziesięć minut drugiej połowy, a zawodnik Realu Madryt wykorzystał koszmarne nieporozumienie obrońcy i bramkarza rywali. To był być może jego najłatwiejszy gol w karierze. Dogonił tym samym Miroslava Klose.
Selekcjoner Iraku Graham Arnold pytany przed meczem, jak zamierza powstrzymać ofensywną siłę Trójkolorowych, żartował, że chętnie wystawiłby trzech bramkarzy, ale podczas spotkania nie było mu do śmiechu.
Francja-Irak. Kylian Mbappe mógł skompletować hattrick
Francuzi się bawili, a Irakijczycy pod presją dalej popełniali fatalne błędy w defensywie. Michael Olise trafił jeszcze w poprzeczkę, ale Ousmane Dembele nie zmarnował doskonałej okazji, ustalając wynik na 3:0. Swoje szanse miał jeszcze także Mbappe. Hattricka nie zdobył, ale wygląda na to, że jego strzelecki pojedynek z Messim będzie ozdobą tego mundialu.
Wicemistrzowie świata, tak jak broniący trofeum Argentyńczycy, już przed ostatnią kolejką, w której zmierzą się z Norwegami, są pewni awansu.