W nocy czasu polskiego na stadionie SoFi w Inglewood (Los Angeles) rozegrano mecz grupy G, w którym Iran zmierzył się z Nową Zelandią. Choć wracający na mundial po 16 latach Nowozelandczycy dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, to Irańczycy za każdym razem odrabiali straty, a spotkanie zakończyło się remisem 2:2.

Po zakończeniu meczu irański selekcjoner Amir Ghalenoei poinformował, że Irańczykom nakazano opuszczenie Stanów Zjednoczonych i powrót do bazy treningowej w Meksyku. Trener nie sprecyzował, kto wydał Irańczykom polecenie wyjazdu. Zgodnie z pierwotnym planem, zawodnicy mieli nocować w Kalifornii, by przeprowadzić normalną regenerację pomeczową, a ich powrót do Tijuany miał się odbyć następnego dnia, jednak po spotkaniu Irańczyków poinformowano, że wszyscy muszą natychmiast wsiąść do samolotu.

W swym pierwszym meczu na mundialu w Meksyku, USA i Kanadzie Iran zremisował z Nową Zelandią 2:2

W swym pierwszym meczu na mundialu w Meksyku, USA i Kanadzie Iran zremisował z Nową Zelandią 2:2

Foto: REUTERS/Matthew Childs

Mistrzostwa Świata 2026. Reprezentacji Iranu kazano natychmiast opuścić USA

– Nie dali nam nawet czasu na regenerację – ubolewał na pomeczowej konferencji trener Ghalenoei. – Po meczu powiedzieli nam: „Musicie natychmiast wyjechać”. Czas na regenerację jest dla nas bardzo ważny, ale powiedziano nam, byśmy udali się na samolot i wrócili do naszego obozu w Tijuanie, co naprawdę jest dla nas problemem – mówił.

Na udział reprezentacji Iranu w mundialu wpływ ma rozpoczęta przez Stany Zjednoczone i Izrael wojna. Po tym, jak 28 lutego wojska amerykańskie i izraelskie zaatakowały Iran, udział Irańczyków w mistrzostwach świata współorganizowanych przez USA stanął pod znakiem zapytania. Irańczycy chcieli przenieść swoje spotkania do Meksyku, a gdy im odmówiono, przenieśli do tego kraju swoją bazę, choć początkowo mieli przebywać w Arizonie.

Czytaj więcej

Iran zaczął mundial w USA. Były protesty i gwizdy, ale na boisku rządziła już piłka

Piłkarze Iranu otrzymali wizy do USA na kilka dni przed rozpoczęciem mundialu (część sztabu i przedstawicieli federacji ich nie dostała), irańska federacja informowała też, że cofnięto przydział biletów na mecze mistrzostw dla kibiców Iranu (choć nie ujawniła, kto podjął taką decyzję). Teraz więc Irańczycy przylatują do USA dzień przed spotkaniem, by wziąć udział w konferencji prasowej i oficjalnym treningu, a po meczu muszą od razu wracać do Meksyku.

Przedstawiciele Iranu skarżą się na to, jak są traktowani w USA. „FIFA powinna nam bardziej pomóc”

Kapitan reprezentacji Iranu Mehdi Taremi skarżył się na to, jak traktowany jest jego zespół. Powiedział, że podróż oraz kontrole bezpieczeństwa zajęły zawodnikom pięć godzin, choć normalnie trasa z Tijuany do Los Angeles pokonywana jest bardzo szybko (chodzi o odległość ok. 200 km).

Selekcjoner reprezentacji Iranu Amir Ghalenoei

Selekcjoner reprezentacji Iranu Amir Ghalenoei

Foto: REUTERS/Daniel Cole

– Nie wiemy, dlaczego nas odsyłają – mówił Ghalenoei. – Uważam, że to bardzo dziwne. Wygląda na to, że inni układają za nas plan, decyzje dotyczące nas zapadają gdzie indziej. Mieliśmy przyjechać dwie noce przed meczem i mieliśmy zostać dziś na noc, by się zregenerować, a jutro w południe wrócić – dodał. – Myślę, że nasz zespół jest chyba najbardziej uciśnioną drużyną na mistrzostwach świata – podkreślił selekcjoner.

Zarówno trener, jak i kapitan irańskiej reprezentacji skarżyli się, że wielu ważnych członków sztabu nie otrzymało wiz do USA, co dodatkowo utrudnia przygotowania drużyny. – Musimy natychmiast opuścić Los Angeles, to nie jest dla nas dobre – powiedział Taremi godzinę po meczu. – Sądzę, że FIFA powinna nam bardziej pomóc – dodał. – To wszystko jest dla nas właściwie katastrofą – kontynuował.

Czytaj więcej

Donald Trump zapewnia, że nic nie zapłaci Iranowi. I myli kwotę

W fazie grupowej mistrzostw świata Iran ma do rozegrania jeszcze dwa mecze: z Belgią w niedzielę 21 czerwca o godz. 21.00  Inglewood oraz w sobotę 27 czerwca o godz. 5.00 czasu polskiego z Egiptem w Seattle.