W zeszłym roku Departament Stanu USA zaostrzył politykę migracyjną. Obywatele z 50 krajów przeważnie z Afryki, ale też z Azji czy Ameryki Łacińskiej muszą uiścić kaucję, starając się o wizę turystyczną. Opłata wynosi od 5 do 15 tys. dol. i jest zwracana, jeśli opuści się terytorium USA w terminie, ale dla wielu ludzi to stawka zaporowa.
Na liście jest pięciu uczestników zbliżającego się mundialu: Algieria, Senegal, Wyspy Zielonego Przylądka, Wybrzeże Kości Słoniowej i Tunezja (od 2 kwietnia). Chociaż współgospodarzami turnieju są jeszcze Kanada i Meksyk, to tak się składa, że każda z wymienionych reprezentacji zagra przynajmniej jeden mecz na terytorium Stanów Zjednoczonych.
Polityka migracyjna USA uderzy w uczestników mundialu
Program nie przewiduje możliwości ubiegania się o zwolnienie z opłaty, ale urzędnicy konsularni mogą sami określić, czy zwolnienie „służyłoby ważnemu interesowi narodowemu lub interesowi humanitarnemu, biorąc pod uwagę cel podróży i zatrudnienia wnioskodawcy”. Każda sprawa ma być rozpatrywana indywidualnie.
Piłkarze należą do najlepiej zarabiających sportowców i raczej nie będą mieli pokusy zostawania nielegalnie w USA, ale takie przykłady można znaleźć w innych dyscyplinach. Z wioski olimpijskiej w Londynie (2012) uciekło siedmioro kameruńskich sportowców, a w Paryżu (2024) zniknęło najpierw kilkoro olimpijczyków z Demokratycznej Republiki Konga, a później okazało się, że tak samo postąpiło jeszcze dwoje paraolimpijczyków z tego kraju.
Amerykański portal „The Athletic”, powołując się na anonimowe źródła, twierdzi, że sprawa opłat dla piłkarzy i członków sztabu była poruszana przez uczestników mundialu na warsztatach z przedstawicielami FIFA. Nawet jeśli światowej federacji udałoby się przekonać administrację Donalda Trumpa do zdjęcia obostrzeń z piłkarzy i członków oficjalnych delegacji, to raczej nie ma co liczyć na to, że uda się poluzować politykę wobec zwykłych kibiców.
Jeśli rodzice chcieliby się wybrać na turniej z dwójką dzieci, to musieliby wpłacić nawet 60 tys. dol., bo kaucja dotyczy każdej osoby indywidualnie.