Reklama

Polska, czyli dom reprezentacji Ukrainy

Ukraińcy mecze eliminacji mundialu, w których są gospodarzami, rozgrywają nad Wisłą. W niedzielę podejmą Islandczyków na stadionie Legii Warszawa. Po porażce 0:4 z Francuzami w Paryżu tylko zwycięstwo przedłuży ich szanse na awans.

Publikacja: 13.11.2025 23:43

Kylian Mbappe z Francji i Illia Zabarnyj z Ukrainy w akcji podczas meczu piłkarskiego grupy D elimin

Kylian Mbappe z Francji i Illia Zabarnyj z Ukrainy w akcji podczas meczu piłkarskiego grupy D eliminacji Mistrzostw Świata FIFA 2026

Foto: PAP/EPA, CHRISTOPHE PETIT TESSON

Od czasu rosyjskiej inwazji reprezentacja Ukrainy nie może grać we własnym kraju. Trudno sobie wyobrazić, by jakakolwiek drużyna przyjechała na mecz do Kijowa. Nawet w leżącym niedaleko polskiej granicy Lwowie, na który spadają rosyjskie rakiety, nie jest bezpiecznie.

Chociaż rozgrywki ligowe w kraju się toczą, to ukraińska reprezentacja i tamtejsze kluby w europejskich pucharach muszą grać za granicą. Co zrozumiałe, wybór pada na Polskę, bo tu jest blisko, nie brakuje nowoczesnych stadionów i nawet ukraińskich kibiców. Swoją bazę treningową w Legia Training Center założył Szachtar Donieck, który mecze pucharowe rozgrywał przy Łazienkowskiej, a teraz w roli gospodarza występuje na stadionie Wisły Kraków. Stałym gościem na stadionie Motoru Lublin jest z kolei Dynamo Kijów.

Gdzie gra reprezentacja Ukrainy?

Tak samo jest z reprezentacją, która – mimo wojny – walczy o awans na najważniejsze piłkarskie imprezy i regularnie gości na polskich stadionach. Najczęściej wybór naszych wschodnich sąsiadów padał na Wrocław, choćby z tego powodu, że mieszka tam bardzo dużo Ukraińców, więc o frekwencję nie trzeba się martwić. Na Dolnym Śląsku piłkarze Ukrainy grali m.in. z Anglikami w eliminacjach do Euro 2024 i niedawno z Francją, walcząc o punkty w kwalifikacjach do mistrzostw świata.

Czytaj więcej

Polska – Holandia. Szansa, by zostać zapamiętanym

W październiku zdarzyło im się jednak występować na obiekcie Cracovii, gdzie pokonali 2:1 Azerbejdżan i przygotowali efektowną oprawę, jako formę podziękowania dla Polaków za gościnę.

Reklama
Reklama

Kiedy walczyli z Włochami o przepustkę na ostatnie Euro, sam mecz rozgrywali w Leverkusen, ale zgrupowanie zorganizowali w Gdańsku, gdzie zagrali nawet zamknięty sparing z drużyną Lechii. Tamto spotkanie w Niemczech pozostawiło niesmak. W ostatniej minucie należał się Ukraińcom karny, a zwycięstwo dałoby im awans, ale sędzia nie podbiegł nawet do monitora, żeby sprawdzić, czy Bryan Cristante faulował Mychajła Mudryka.

Ukraina – Islandia na stadionie Legii. Kiedy mecz o awans na mundial?

Teraz Ukraińcy postawili na Warszawę, a konkretnie na stadion Legii. To tutaj podejmą w niedzielę Islandczyków, walcząc o drugie miejsce w grupie i udział w barażach do przyszłorocznego mundialu.

Wiadomo już, że pierwszego miejsca nie zajmą. Mieliby na to szansę, jeśli wygraliby z Francją, ale klęska 0:4 przekreśliła nadzieje. W pierwszej połowie drużyna Serhija Rebrowa trzymała się jeszcze dzielnie i skutecznie rozbijała niemrawe ataki Francuzów, którzy rzadko strzelali na bramkę Anatolija Trubina.

Czytaj więcej

Holendrzy tęsknią za wielkim sukcesem. W piątek mecz z Polską o awans na mundial

Po przerwie obraz gry zmienił się o 180 stopni. Zaczęło się jeszcze obiecująco dla Ukraińców, którzy mieli nadzieję na rzut karny po zagraniu Dayota Upamecano, ale VAR przesądził, że faulu nie było. Chwilę później piłkarze Rebrowa już przegrywali po rzucie karnym, wykorzystanym przez Kyliana Mbappe.

Potem było już tylko gorzej dla Ukraińców, bo Francuzi nie zwalniali tempa. Kolejne gole strzelali Michael Olise, Mbappe i Hugo Ekitike, który był dla rywali zdecydowanie za szybki. Gospodarze mogli wygrać jeszcze wyżej, ale kilku doskonałych okazji nie wykorzystali.

Reklama
Reklama

Zwycięstwo drużyny Didiera Deschampsa dało jej przepustkę na mundial i spowodowało, że w niedzielę Ukraińcy muszą wygrać z Islandią, żeby zająć drugie miejsce w Grupie D. Co ciekawe, jeśli nasi wschodni sąsiedzi dostaną się do baraży, to mogą w nich trafić na Polskę. Co więcej, możliwy jest scenariusz, w którym biało-czerwoni zagraliby w Warszawie w charakterze gości.

Piłka nożna
Legenda japońskiego futbolu rozegra swój 41 sezon w zawodowej piłce
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Piłka nożna
Mundial na horyzoncie. Piłkarze reprezentacji Polski nie chcą utknąć na ławce rezerwowych
Piłka nożna
Trzech Polaków w Porto? 17-letni talent z Jagiellonii może pobić rekord Ekstraklasy
Piłka nożna
Harry Kane osobowością roku. Rekord Roberta Lewandowskiego zagrożony
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Piłka nożna
Łukasz Tomczyk. Nowy trener Rakowa jak atrakcyjna sąsiadka
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama