Gdy piłkarze Jagiellonii i Betisu wychodzili na boisko w Białymstoku, kibice na trybunach utworzyli z kartonów wielki napis "Never give up". Mistrzowie Polski faktycznie się nie poddali, walczyli o strzelenie bramki od pierwszej do ostatniej minuty, ale nie wystarczyło to do awansu. Zaliczka Betisu z pierwszego meczu (2:0) okazała się wystarczająca.
Jagiellonia – Betis: 8. sekunda wszystko mogła zmienić
W stwierdzeniu, że mistrzowie Polski walczyli o gola od pierwszej sekundy gry nie ma przesady, bo 1:0 mogło być już w... ósmej sekundzie! Jagiellonia rozpoczynała mecz od środka boiska i błyskawicznie grupa sześciu jej zawodników pobiegła w okolice pola karnego Betisu. Z prawej strony piłkę dośrodkował Macedończyk Darko Czurlinow, a pozbawiony krycia obrońców Jarosław Kubicki uderzył piłkę głową, ale się pomylił.
Czytaj więcej
Jagiellonia Białystok oraz Legia Warszawa zagrają w ćwierćfinale Ligi Konferencji Europy, a Polska zakończy sezon w najlepszej "piętnastce" ranking...
Mistrzowie Polski grali odważnie w ataku, a przy tym pewnie w obronie. Po dwudziestu minutach kolejna szansa Jagiellonii - świetnie piłkę pod pole karne rywali wyprowadził obrońca Mateusz Skrzypczak, znów mieliśmy dogranie z prawej strony w pole karne (tym razem Jesusa Imaza), ale Kristoffer Hansen nie sięgnął piłki.
Wybuch euforii w Białymstoku nastąpił w doliczonym czasie pierwszej połowy, gdy Hansen strzelił gola głową. Była to jednak euforia przedwczesna, bo analiza wideo pokazała, że w trakcie akcji był spalony i bramka została anulowana.
Liga Konferencji: Betis wyczekał Jagiellonię
Oprócz okazji bramkowych (kolejną Jagiellonia miała w 64. minucie, gdy strzał Czurlinowa został zablokowany) było w tym meczu kilka symbolicznych momentów, które przez kibiców Jagiellonii na pewno zostaną zapamiętane. Jak wtedy, gdy brazylijski gwiazdor Antony, sprowadzony wcześniej przez Manchester United z Ajaxu za 95 mln euro (!), bezradnie musiał faulować 23-letniego Norberta Wojtuszka. Albo gdy Taras Romanczuk jak profesor odbierał piłkę hiszpańskim rywalom.
Na chłodno trzeba też jednak przyznać, że o ile Jagiellonia atakowała z gorącym sercem, to Betis bronił się rozumnie. I czekał na swoją okazję. Swego dopiął w 78. minucie, gdy Cédric Bakambu (kongijski piłkarz francuskiego pochodzenia i autor pierwszego gola w pierwszym meczu) pewnie wykończył świetne podanie Aitora Ruibala. Choć trener Adrian Siemienic skrył twarz w dłoniach, to Jagiellonia jednak się nie załamała. Już trzy minuty później do remisu doprowadził mocnym strzałem Darko Czurlinow.
Skończyło się 1:1, Jagiellonia odpada z honorem. Już sam awans do ćwierćfinału Ligi Konferencji to historyczny sukces tego klubu i ważny moment w dziejach występów polskich klubów w europejskich pucharach. Zespół Adriana Siemieńca w duecie z Legią Warszawa doprowadził postawą w tym sezonie Ligi Konferencji do tego, że już latem 2026 roku w eliminacjach Ligi Mistrzów wystąpią aż dwa polskie zespoły.
Jagiellonia – Betis 1:1 (WIDEO)
Gol na 0:1 – Bakambu (78. minuta)
Gol na 1:1 – Czurlinow (81. minuta)
Wyniki Jagiellonii w drodze do ćwierćfinału Ligi Konferencji
- Jagiellonia - FK Poniewież (Litwa) 3:1 i 4:0 (II runda eliminacji Ligi Mistrzów)
- Jagiellonia - FK Bodø/Glimt (Norwegia) 0:1 i 1:4 (III runda eliminacji Ligi Mistrzów)
- Jagiellonia - Ajax (Holandia) 1:4 i 0:3 (play-off o Ligę Europy)
- FC Kopenhaga (Dania) - Jagiellonia 1:2 (faza ligowa Ligi Konferencji)
- Jagiellonia - Petrocub Hincesti (Mołdawia) 2:0 (faza ligowa Ligi Konferencji)
- Jagiellonia - Molde FK (Norwegia) 3:0 (faza ligowa Ligi Konferencji)
- Jagiellonia - NK Celje (Słowenia) 3:3 (faza ligowa Ligi Konferencji)
- FK Mlada Boleslav (Czechy) - Jagiellonia 1:0 (faza ligowa Ligi Konferencji)
- Jagiellonia - Olimpija Lublana (Słowenia) 0:0 (faza ligowa Ligi Konferencji)
- Jagiellonia - FK TSC Backa Topola 3:1 i 3:1 (1/16 finału Ligi Konferencji)
- Jagiellonia - Cercle Brugge (Belgia) 3:0 i 0:2 (1/8 finału Ligi Konferencji)
- Real Betis Sewilla (Hiszpania) - Jagiellonia 2:0 i 1:1 (1/4 finału Ligi Konferencji)