Marmoush przyszedł do Manchesteru zimą jako jeden z najlepszych strzelców Bundesligi. City zapłacili za niego Eintrachtowi 75 mln euro. Klub z Frankfurtu zrobił złoty interes, bo w 2023 roku dołączył on do drużyny na zasadzie wolnego transferu.

W pierwszych czterech spotkaniach po przeprowadzce do Anglii (licząc wszystkie rozgrywki) Egipcjanin nie zdołał pokazać swojego snajperskiego instynktu, ale gdy w końcu się przełamał, od razu uzyskał hat tricka. Kiedy schodził z boiska, kibice wstali z miejsc i bili mu brawo.

Omar Marmoush. Porównywany do Mohameda Salaha

- Przypomniałem sobie całą ciężką pracę, jaką wykonałem, trudności, z którymi musiałem sobie poradzić, by dotrzeć do jednego z największych klubów na świecie. Teraz wreszcie czuję, że jestem jego częścią - opowiadał Marmoush.

Czytaj więcej

Manchester City znalazł zastępcę dla Rodriego. Kim jest Nico Gonzalez?

Klub w mediach społecznościowych opatrzył jego zdjęcie podpisem: “Faraon Manchesteru”. - Wiedzieliśmy, że dzięki swojej dynamice będzie dobry. Miejmy nadzieję, że poradzi sobie z pochwałami - mówi Pep Guardiola.

Marmoush urodził się w Kairze, ale ma też obywatelstwo kanadyjskie (przez sześć lat pracowali tam jego rodzice). Mógł wybierać, jakie barwy będzie reprezentował, ale zdecydował się na grę dla Egiptu, bo - jak zaznaczał - jest w 100 procentach Egipcjaninem.

Czytaj więcej

Manchester City - Real Madryt. Widowisko w Lidze Mistrzów, Vinicius Junior ukradł wieczór

Szybko zaczął być porównywany do Mohameda Salaha. Kolega z kadry stał się dla niego wzorem. - On jest nie tylko niesamowitym piłkarzem, ale także liderem i inspiracją dla nas wszystkich. Obserwowanie, jak trenuje, jak podchodzi do gry - to za każdym razem cenne doświadczenie. Udało mu się zostać jednym z trzech najlepszych zawodników na świecie i to jest coś, co również chcę osiągnąć - podkreśla Marmoush.

Kiedy mecz Real Madryt - Manchester City?

Już w następną niedzielę będzie miał okazję do bezpośredniego pojedynku z Salahem, bo City podejmą lidera Premier League Liverpool. Wcześniej jednak czeka ich rewanż z Realem Madryt w barażach Ligi Mistrzów. Przed własną publicznością przegrali 2:3 i jeśli w środę nie odrobią strat, pożegnają się z rozgrywkami.

Dwa gole w pierwszym meczu z Królewskimi strzelił Erling Haaland, ale teraz to również od Marmousha kibice wymagać będą bramek. Czy taki duet wystarczy, by wyeliminować obrońców trofeum?