Reklama

Szybcy i wściekli. Barcelona rozbiła Real i ma Superpuchar Hiszpanii, Wojciech Szczęsny z czerwoną kartką

Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny zagrali w pierwszym w tym roku El Clasico. Barcelona pokonała Real 5:2, Lewandowski trafił z rzutu karnego i miał asystę, a Szczęsny bronił bezbłędnie, dopóki nie dostał czerwonej kartki.
Barcelona rozbiła Real i ma Superpuchar Hiszpanii

Barcelona rozbiła Real i ma Superpuchar Hiszpanii

Foto: AFP

Kiedy Barcelona rywalizowała poprzednio z Realem, oglądaliśmy jednostronny spektakl na Santiago Bernabeu zakończony zwycięstwem Katalończyków 4:0.

Liczyliśmy, że prócz goli Lewandowskiego zobaczymy wówczas także Szczęsnego w bramce. To się jednak nie wydarzyło, a na debiut Polaka trzeba było czekać aż do stycznia.

Real - Barcelona. Jak zagrał Robert Lewandowski?

W meczu Pucharu Króla z Barbastro (4:0) nie miał wiele pracy, ale już w spotkaniu z Athletikiem Bilbao (2:0) kilka razy ratował drużynę i przyczynił się do awansu do finału Superpucharu Hiszpanii. Pomógł szczęściu, bo gdyby Inaki Pena nie spóźnił się na odprawę, prawdopodobnie Szczęsny wróciłby na ławkę rezerwowych.

Bronił pewnie i stało się jasne, że powinien wyjść także w podstawowym składzie w niedzielę. Historia napisała się na naszych oczach, dwóch Polaków w katalońskich barwach w El Clasico - 12 stycznia to będzie ważna data w dziejach naszego futbolu.

Czytaj więcej

Puchary pustyni. W piłce wszystko jest jedynie kwestią ceny?
Reklama
Reklama

Mecz w Dżuddzie zaczął się jednak i skończył dla Szczęsnego pechowo. Nie minęło pięć minut i musiał wyciągać piłkę z siatki. Barcelona zanotowała stratę, Kylian Mbappe popędził na bramkę z indywidualną akcją i trafił na 1:0.

Chwilę później Francuz, powstrzymywany przez Katalończyków, padł na murawę, był opatrywany przez lekarzy, ale Królewscy mogli odetchnąć z ulgą, bo skończyło się jedynie na strachu.

Real nie poszedł jednak za ciosem, a z każdą minutą rozkręcała się Barcelona. Już kwadrans później wyrównał Lamine Yamal, wykorzystując podanie od Lewandowskiego.

Potem fatalny w skutkach błąd popełnił Eduardo Camavinga, kopnął w udo Gaviego, a sędzia po obejrzeniu powtórki wskazał na jedenastry metr. Do piłki podszedł Lewandowski i pewnym strzałem przy słupku pokonał Thibauta Courtoisa.

El Clasico. Dlaczego Wojciech Szczęsny dostał czerwoną kartkę?

Barcelona prowadziła 2:1, ale była nienasycona. Jej szybkie ataki sprawiały Realowi ogromne problemy. Gdy obrona nie upilnowała Raphinhi, Brazylijczyk złożył się idealnie do dośrodkowania Julesa Kounde i było 3:1.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Będzie pierwsze w tym roku El Clasico. Barcelona i Real zagrają o Superpuchar Hiszpanii

Sędzia doliczył do pierwszej połowy aż dziewięć minut, a Barcelona nie miała litości. Kiedy Real beznadziejnie rozegrał rzut rożny, ruszyła z kontrą, a do siatki trafił tym razem Alejandro Balde.

Moment oddechu po przerwie? Nic z tych rzeczy. Królewscy mieli szansę zmniejszyć straty, ale w słupek uderzył Rodrygo, a Katalończycy w odpowiedzi znów popędzili z akcją, po której na 5:1 podwyższył Raphinha.

Kibice w Arabii Saudyjskiej dostali ładnie opakowany prezent, a to nie był jeszcze koniec emocji. Barcelona musiała ostatnie pół godziny grać w osłabieniu. Czerwoną kartką po analizie VAR ukarany został Szczęsny. Próbował ratować sytuację, ale wychodząc przed pole karne, zahaczył nogę Mbappe.

Do bramki wszedł Pena, ale na dzień dobry z rzutu wolnego pokonał go Rodrygo. Katalończycy wytrwali jednak do ostatniego gwizdka i mają pierwsze trofeum, więc to na pewno będzie dla nich lepszy sezon niż ubiegły, choć głównym celem pozostaje powrót na tron w Hiszpanii i sukces w Lidze Mistrzów.

Piłka nożna
Bodo/Glimt rewelacją Ligi MIstrzów. Kopciuszek nie chce opuszczać balu
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Piłka nożna
Liga Konferencji. Lech dostał srogą lekcję od Brazylijczyków z Szachtara
Piłka nożna
Europa zachwycona nastolatkiem z Polski. Czy Oskar Pietuszewski zagra w barażach o mundial?
Piłka nożna
Real Madryt–Manchester City. Królewscy nie zostawili złudzeń, hattrick Federico Valverde
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama