W katalońskiej maszynie, którą tak dobrze naoliwił przed sezonem Hansi Flick, przestały działać niektóre mechanizmy. Po świetnym początku w lidze, siedmiu kolejnych zwycięstwach, pewnej pozycji lidera, Barcelona w drugiej połowie listopada regularnie traci punkty.
Przed reprezentacyjną przerwą przegrała z Realem Sociedad, tydzień temu w Vigo w ostatnich minutach dała sobie wydrzeć zwycięstwo z Celtą, a w sobotę straciła punkty – pierwszy raz w tym sezonie na Montjuic – z Las Palmas. Czuć, że coś jest nie tak, mimo że do gry wrócił Lamine Yamal, a Robert Lewandowski gra od pierwszej do ostatniej minuty.