Przed Euro 2024 mogliśmy się pocieszać, że jest zespół teoretycznie od nas słabszy. W końcu Szkoci to dość rzadki gość na wielkich imprezach. Okazało się jednak, że to drużyna Michała Probierza jako pierwsza odpadła z turnieju.
Szkoci wprawdzie nie ugrali więcej, też zdobyli jeden punkt w trzech meczach, ale pozostawili po sobie nie gorsze wrażenie niż biało-czerwoni. Mogą mówić o pechu: postawili się Szwajcarom, a jedynego gola w spotkaniu z Węgrami stracili w dziesiątej minucie doliczonego czasu. Dla nich to był wynik na miarę możliwości, bo sam drugi z rzędu awans na mistrzostwa Europy był sporym wydarzeniem.