Legia bliżej Ligi Konferencji. Ale w przerwie żegnały ją gwizdy

Wygrana 2:0 z Dritą Gnjilane przybliża Legię Warszawa do fazy grupowej Ligi Konferencji. Rewanż za tydzień w Kosowie.

Publikacja: 22.08.2024 21:14

Zawodnik Legii Warszawa Blaż Kramer cieszy się z bramki zdobytej w meczu 4. rundy eliminacji piłkars

Zawodnik Legii Warszawa Blaż Kramer cieszy się z bramki zdobytej w meczu 4. rundy eliminacji piłkarskiej Ligi Konferencji w Warszawie z Dritą Gnjilane

Foto: PAP/Leszek Szymański

- Jeśli ktoś spodziewa się spaceru, to od razu mówię, że tak nie będzie. Drita potrafiła w ostatnich latach remisować z Feyenoordem Rotterdam czy Viktorią Pilzno. To mówi samo za siebie. Oczywiście gramy u siebie, chcemy zwyciężyć i znacznie przybliżyć się do awansu. Chciałbym jednak, żebyśmy pokazali to na boisku, a nie na konferencjach - opowiadał przed meczem trener Legii Goncalo Feio.

Prawie godzinę zajęło piłkarzom z Łazienkowskiej kruszenie obrony rywali, choć już od 30. minuty grali w przewadze po tym, jak czerwoną kartkę - po analizie VAR - za faul taktyczny dostał Hasan Gomda.

Legia - Drita. Jak padły bramki?

Wydawało się, że będzie łatwiej, ale wcale tak nie było. Po pierwszej połowie zniecierpliwieni kibice Legii żegnali zawodników gwizdami. Czas płynął, a gospodarze nie potrafili znaleźć sposobu na przeciwników z Kosowa. Aż przyszła 56. minuta, piłkę w pole karne dośrodkował Paweł Wszołek, a Blaż Kramer trafił głową na 1:0.

Czytaj więcej

Legia ma kłopot z trenerem. Wulgarne zachowanie Goncalo Feio

Od tego momentu Legii grało się lżej, ale potrzebowała jeszcze drugiej bramki, by ze spokojem udać się do Kosowa. Zdobyła ją w końcówce po ładnej, kombinacyjnej akcji. W pole karne prostopadłe podanie posłał Sergio Barcia, Ryoya Morishita odegrał do Marca Guala, a ten strzelił na 2:0.

Legia - Drita. Kiedy rewanż?

Mogło być jeszcze lepiej, gdyby chwilę później Bartosz Kapustka trafił do siatki, a nie w poprzeczkę, ale Legia i tak zrobiła duży krok, by drugi raz z rzędu wystąpić w fazie grupowej Ligi Konferencji.

Czytaj więcej

Ekstraklasa niedasizmu i pocałunków śmierci

Przed rokiem z powodzeniem rywalizowała w niej z Aston Villą, AZ Alkmaar i Zrinjskim Mostar, ale później odpadła po dwumeczu z Molde. Dostarczyła jednak emocji, jakich w Polsce doświadczamy rzadko.

Teraz też jesień może należeć do niej. Ale za tydzień trzeba jeszcze przypieczętować awans w Kosowie. Rewanż 29 sierpnia o 20.00.

Piłka nożna
Gianni Infantino czeka na Rosjan. „Czas przekręcić kartkę”
Materiał Partnera
Warunki rozwoju OZE w samorządach i korzyści z tego płynące
Piłka nożna
Cezary Kulesza nie uwiódł Europy. Przegrał wybory do władz UEFA
Piłka nożna
Superpuchar Polski. Tak skromnie na PGE Narodowym jeszcze nie było
Piłka nożna
Barcelona - Real w finale Pucharu Króla. Czy zobaczymy aż trzy El Clasico w ciągu miesiąca?
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Piłka nożna
Piłka nożna bez kibiców. Jagiellonia Białystok zdobyła Superpuchar Polski