Reklama

Polska - Austria. Michał Probierz: Robert Lewandowski? Myśleliśmy też o kolejnych meczach

- Dalej będziemy grali agresywnie i wysokim pressingiem, bo to jest droga, żeby się rozwijać. Spotkanie z Francją to kolejny etap budowy - mówi po meczu Polska - Austria (1:3) na Euro 2024 selekcjoner Michał Probierz.

Publikacja: 21.06.2024 21:17

Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Michał Probierz

Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Michał Probierz

Foto: RONNY HARTMANN / AFP

Nasi piłkarze przegrali w Niemczech dwa mecze i prawdopodobnie zakończą turniej na fazie grupowej. Spotkanie z Austriakami w Berlinie było rozczarowujące, bo Polacy spisali się słabiej, niż kilka dni wcześniej przeciwko Holendrom. Mierzyliśmy się z drużyną, która ma wady, ale naszym piłkarzom zabrakło w ataku odwagi, a obrońcy popełniali błędy, które kończyły się golami.

Austriacy zdominowali Polaków przede wszystkim na początku meczu. Objęli zasłużone prowadzenie, ale Krzysztof Piątek wyrównał. Wynik do przerwy był z perspektywy naszej drużyny lepszy niż gra. Rywale w drugiej połowie zdobyli dwie kolejne bramki, odnosząc zasłużone zwycięstwo.

Czytaj więcej

Stefan Szczepłek: Porażka z Austrią - smutny powrót do szarości

Polska — Austria. Dlaczego Robert Lewandowski wszedł na boisko z ławki rezerwowych?

- Nie potrafiliśmy się na początku przeciwstawić agresywnemu dojściu rywali, było zbyt dużo strat. Później uspokoiliśmy sytuację i mieliśmy sytuację pod kontrolą - wyjaśnia Probierz. - Zmianami w 60. minucie chcieliśmy narzucić wyższe tempo. Szkoda straconej bramki, bo podobny błąd popełniliśmy w poprzednim meczu. Nie chcę nikogo chwalić ani obarczać winą, bo jesteśmy zespołem.

Selekcjoner wyjaśnia, że przy ustalaniu składu kierował się sposobem gry, którego spodziewał się po Austriakach. - Bartosz Slisz i Jakub Piotrowski zagrali, bo są bardziej nabiegani, żeby narzucić wyższe tempo. Patrzyliśmy też na treningi, tam ocenialiśmy zawodników - mówi.

Reklama
Reklama

Mecz wśród rezerwowych rozpoczął Robert Lewandowski, choć Probierz podkreśla, że napastnik przed pierwszym gwizdkiem był w pełni sił. - Wiedzieliśmy, że jest bardzo duża intensywność, jeśli chodzi o to spotkanie. Postanowiliśmy tak od początku z doktorem oraz Robertem, że wejdzie na boisko. Dbaliśmy też o kolejne mecze, bo liczyliśmy, że przełamiemy i będą — wyjaśnia selekcjoner.

Czytaj więcej

Kamil Kołsut: Ciemne chmury nad Europą. Jeśli piłka da nam oddech, to tylko na chwilę

Michał Probierz: Mecz Polska — Francja to będzie etap budowy

Teraz Polaków czeka najtrudniejszy mecz fazy grupowej, bo zmierzą się z Francuzami. - Dalej będziemy grać agresywnie i wysokim pressingiem, bo to droga, żeby się rozwijać. Spotkanie z Francją potraktujemy jako dalszy etap budowy. Będziemy grali tak samo - zapowiada selekcjoner.

Polacy po raz ostatni zmierzyli się z Trójkolorowymi podczas mundialu w Katarze, gdzie przegrali 1:3 w 1/8 finału. To dla nas ostatni mecz tamtego turnieju i jednocześnie występ najlepszy. Wtorkowe spotkanie w Dortmundzie rozpocznie się o 18.00. W tym samym czasie na stadionie w Berlinie Austriacy zmierzą się z Holendrami.

 

Piłka nożna
Legenda japońskiego futbolu rozegra swój 41 sezon w zawodowej piłce
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Piłka nożna
Mundial na horyzoncie. Piłkarze reprezentacji Polski nie chcą utknąć na ławce rezerwowych
Piłka nożna
Trzech Polaków w Porto? 17-letni talent z Jagiellonii może pobić rekord Ekstraklasy
Piłka nożna
Harry Kane osobowością roku. Rekord Roberta Lewandowskiego zagrożony
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Piłka nożna
Łukasz Tomczyk. Nowy trener Rakowa jak atrakcyjna sąsiadka
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama