Reklama

75 lat sportowych tradycji Carbo Gliwice

O miłości do sportu, o wierze w lepsze jutro oraz o rekordzie, którego nie powstydziłby się sam Robert Lewandowski, czyli co dziś słychać w klubie z Ostropy.

Publikacja: 22.09.2021 22:20

Carbo Gliwice to klub z 75-letnią tradycją. W klubie – oprócz sekcji piłkarskiej – działały także sekcje bokserska, lekkoatletyczna, siatkarska, szachowa, motorowa czy bokserska. Idąc z duchem czasu wzlotów i upadków nie brakowało. Przede wszystkim na piłkarskich boiskach. Ostatnie lata, dzięki którym piłkarska strona Carbo grubszą czcionką zapisała się na piłkarskiej mapie Polski, przypadają na początek XXI wieku.

Klub z dzielnicy Ostropa przez dwa sezony rywalizował wtedy na trzecim poziomie rozgrywkowym w Polsce. Ciekawostką może być fakt, że Carbo, które w sezonie 2002/03 jako beniaminek utrzymało się w III lidze, rywalizowało m.in. z… Piastem Gliwice.

Z ekstraklasą w tle

Dla kilku zawodników klub z dzielnicy Gliwic był przystankiem na drodze do dalszej kariery, Warto tu wspomnieć przede wszystkim o 40-lenim dziś Wojciechu Kędziorze (132 występy i 27 goli w ekstraklasie), który nadal gra w piłkę; w zeszłym sezonie miał niemały udział w awansie rezerw Piasta do IV ligi śląskiej.

Smaku występów na najwyższym szczeblu rozgrywkowym poznali też Marcin Wujek (8 występów w Ruchu Radzionków) i Marcin Staniek (8 meczów w Odrze Wodzisław Śląski). Rekordzistami ówczesnego III-ligowca byli pod tym względem jednak bramkarz Andrzej Jarkiewicz i obrońca Andrzej Nikodem. Pierwszy z nich 17 razy zagrał dla Sokoła Tychy, a drugi 31 razy dla GKS-u Katowice.

W składzie Carbo byli wtedy zawodnicy, którzy dziś są trenerami. 45-letni Marcin Domagała prowadził rezerwy Piasta Gliwice, w sezonie 2018/19 awansował z Polonią Bytom do III ligi, pracował w Stali Brzeg, skąd przeniósł się do MKS-u Myszków i nadal go szkoli. Dwa lata starszy Dietmar Brehmer to postać znana już nieco szerzej.

Reklama
Reklama

Po zakończeniu kariery pracował jako trener w Cracovii, Zawiszy Bydgoszcz (asystent Jurija Szatałowa), Pogoni Szczecin (asystent Kosty Runjaica), ROW-ie Rybnik, Rozwoju Katowice i Odrze Opole. Od tego sezonu prowadzi obecnego lidera II grupy III ligi, Kotwicę Kołobrzeg.

Dzisiejsze realia

Dziś sytuacja Carbo wygląda inaczej. W sierpniu gliwiczanie rozpoczęli 10. z rzędu sezon w zabrzańskiej klasie A. Historia niczym nie różni się od wielu klubów, w których gra dziś toczy się głównie dla własnej satysfakcji oraz miejscowej publiczności. Ot, takie są realia polskiej „Serie A”… Carbo nie jest kandydatem do awansu, gdyż w nim upatruje się głównie liderującą Concordię Knurów, ale radzi sobie z powodzeniem, plasując się obecnie na 7. miejscu. Zdarzyło mu się efektownie (5:1) pokonać Walkę Zabrze czy wygrać (4:0) na wyjeździe z Tęczą Wielowieś, ale w pamięci jego sympatyków na długo pozostanie mecz ze Zrywem Radonia.

Warto poświęcić temu spotkaniu nieco uwagi, bo wynik… 18:2 nie zdarza się zbyt często. Choć rezultaty na najniższych szczeblach czy w meczach rozgrywek młodzieżowych bywają różne, to ten jest raczej nie do powtórzenia.

Do trzech razy sztuka

Trzeba zaznaczyć, że to spotkanie zostało wcześniej dwukrotnie przełożone. – Pierwotnie mieliśmy grać 1 września, ale dzień wcześniej na naszym stadionie rezerwy Piasta grały w Pucharze Polski z Górnikiem II Zabrze, co przy towarzyszącym wtedy opadom deszczu uniemożliwiło rozegranie meczu następnego dnia. Tydzień później z kolei grali nasi juniorzy i nasze spotkanie znów trzeba było przełożyć – opowiada trener Carbo, Piotr Wieczorek.

– Sam byłem zaskoczony tak wysokim wynikiem. Choć wiedzieliśmy, że Zryw ma w tym sezonie problemy organizacyjne i nie było wiadomo czy wystartuje, musieliśmy ten mecz wygrać. Przeważaliśmy, nasza skuteczność stała na bardzo wysokim poziomie i tylko szkoda tych dwóch straconych bramek, tym bardziej że jedną z nich strzeliliśmy sobie sami.

Dzień konia

Carbo miało w tym dniu kilku bohaterów, ale jeden zasługuje na szczególne uznanie. To Tomasz Piecuch, wcześniej zawodnik Jedności Przyszowice czy Sośnicy Gliwice, który piłkę do siatki Zrywu skierował aż 6 razy! Co ciekawe, wszystkie bramki zdobył w odstępie zaledwie 23 minut! – Miałem przysłowiowy dzień konia, co uderzyłem to wpadało – uśmiecha się piłkarz.

Reklama
Reklama

– Jestem napastnikiem, odpowiadam za strzelanie goli i szansę, którą otrzymałem od trenera, wykorzystałem w najlepszy sposób. Podeszliśmy zmotywowani do tego spotkania i chcieliśmy wykorzystać problemy rywala (przyjechał w 11-osobowym składzie – przyp. red.). Udało się, z czego się bardzo cieszymy – opowiada autor niecodziennego wyczynu, który w nagrodę… w przerwie zszedł z boiska.

Jeżeli ktoś myśli, że dla napastnika Carbo był to najlepszy wynik, to grubo się myli. W ostatniej kolejce sezonu 2017/18, grając jeszcze w barwach Sośnicy, drużynie Amatora Rudziniec wbił… 8 bramek! Mecz zakończył się wtedy wynikiem 22:0.

– Jeżeli tylko zdrowie pozwala, staram się uczestniczyć w różnych sportowych wydarzeniach. Kocham sport, szczególnie piłkę nożną i trudno by mi było się bez tego obyć – dodaje 38-letni zawodowy żołnierz, który wielokrotnie był powoływany do reprezentacji Polski weteranów na zawody piłkarskie czy futsalowe. Czapki z głów!

Festyn na jubileusz

W najbliższą sobotę o 14.00 na stadionie przy Lekarskiej rozpocznie się festyn z okazji 75-lecia Carbo. Wydarzenie uświetnią m.in. czołowy polski bokser przełomu lat 70. i 80., niegdyś zawodnik Carbo – Adam Piwowarski czy legenda – przede wszystkim Górnika Zabrze – Stanisław Oślizło. Czego możemy życzyć jubilatowi?

– W sezonie 2019/20 mieliśmy problemy. Zajmowaliśmy ostanie miejsce i gdyby nie pandemia i brak spadków, opuścilibyśmy szeregi klasy A – wspomina z żalem trener Wieczorek. – Teraz chcemy spokojnie wykonywać swoją pracę, aby uplasować się w górnej części tabeli. Mamy zdolnych juniorów, których chcemy ogrywać, aby za dwa lata powalczyć o „okręgówkę” – podkreśla szkoleniowiec, który w klubie z Ostropy pracuje od roku.

Współpraca z tak oddanymi piłce ludźmi jak Tomasz Piecuch, który z trenerem Wieczorkiem zna się jeszcze ze wspólnej gry w reprezentacji Polski U-21 w futsalu czy sumienna praca z gliwicką młodzieżą, mogą dać klubowi tylko i wyłącznie pozytywne rezultaty.

Reklama
Reklama
Piłka nożna
Legenda japońskiego futbolu rozegra swój 41 sezon w zawodowej piłce
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Piłka nożna
Mundial na horyzoncie. Piłkarze reprezentacji Polski nie chcą utknąć na ławce rezerwowych
Piłka nożna
Trzech Polaków w Porto? 17-letni talent z Jagiellonii może pobić rekord Ekstraklasy
Piłka nożna
Harry Kane osobowością roku. Rekord Roberta Lewandowskiego zagrożony
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Piłka nożna
Łukasz Tomczyk. Nowy trener Rakowa jak atrakcyjna sąsiadka
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama