Koniec Ligi Mistrzów dla Lewandowskiego. Barcelona zmarnowała przewagę nad PSG

Barcelona mimo prowadzenia dwoma golami w dwumeczu, po godzinie gry w osłabieniu uległa PSG 1:4 i odpadła z Ligi Mistrzów. Robert Lewandowski, mocno poniewierany przez obronę z Paryża, nie zmienił losu ćwierćfinału. PSG w półfinale Ligi Mistrzów zagra z Borussią Dortmund, która 4:2 pokonała Atletico Madryt.

Aktualizacja: 16.04.2024 23:41 Publikacja: 16.04.2024 23:00

Robert Lewandowski

Robert Lewandowski

Foto: AFP

Pierwsze ćwierćfinały Ligi Mistrzów (zwłaszcza PSG — Barcelona 2:3 i Real — Manchester City 3:3) pokazały, że do wyniku w danym momencie nie ma co się przyzwyczajać, a zwrotami akcji można obdzielić kilka sezonów najlepszych seriali sensacyjnych. Gdy więc Barcelona objęła prowadzenie w rewanżu z PSG, jeszcze nim minął kwadrans gry (co w dwumeczu dawało jej już rezultat 4:2), nie oznaczało to końca emocji, a ich kolejny początek.

FC Barcelona — PSG. Raphinha z golem, Araujo z czerwoną kartką

Była 12. minuta, gdy 16-letni Lamine Yamal ograł na prawej stronie Nuno Mendesa, mocno zagrał piłkę przed bramkę PSG, a ta odbita od kolana Raphinhi wpadła do siatki. Dla Brazylijczyka był to trzeci gol w dwumeczu z PSG, choć główny splendor za tę akcję spłynął na nastolatka. Jeśli mecz Barcelony z Paryżem miał być m.in. pojedynkiem młodych gwiazd, Yamala i Francuza Warrena Zaïre-Emery'ego, to Hiszpan błyskawicznie zasłużył na wyróżnienie. Dużo więcej okazji do pokazania się nie miał, w 34. minucie Xavi musiał zdjąć go z boiska. Trener Barcelony ratował się zmianą, bo chwilę wcześniej z czerwoną kartką mecz zakończył Ronald Araujo, który przyczynił się do upadku pędzącego na bramkę Bradleya Barcoli. Rumuński sędzia Istvan Kovacs wyrzucił z boiska Urugwajczyka, a przy tym podyktował nie rzut karny, a rzut wolny. Od tego momentu każda minuta gry z pozostałej do końca godziny miała ciągnąć się dla fanów Barcelony w nieskończoność.

Tamten rzut wolny zmarnował Ousmane Dembele, były gracz Barcelony, który i w jej barwach, i w tym spotkaniu w barwach PSG, dawał liczne dowody samolubności. Skrzydłowy nie tylko nie dostrzegał lepiej ustawionych kolegach w dynamicznych akcjach, nawet z rzutu rożnego próbował (bezskutecznie) strzelić gola. A jednak to on zdobył gola na 1:1, mocnym strzałem z pola karnego po świetnej akcji Barcoli. Tuż przed przerwą mógł dorzucić drugiego, jednak minimalnie się pomylił. Na przerwę piłkarze Barcelony i PSG schodzili z remisem oraz — wciąż jeszcze — awansem Katalończyków.  

Robert Lewandowski bez gola, PSG wyrywa awans do półfinału Ligi Mistrzów 

Siedem minut drugiej połowy wystarczyło, by PSG wyszło na prowadzenie nie tylko w rewanżu, ale i w całym dwumeczu. Barcelona pretensje może mieć do siebie, a konkretnie — do swojej obrony. Najpierw po rozegraniu z rzutu rożnego, nikt nie doskoczył przed pole karne do Vitinhi, który z 20-kilku metrów spokojnie i precyzyjnie przymierzył w róg bramki ter Stegena. Po chwili Joao Cancelo na skraju pola karnego zupełnie niepotrzebnie sfaulował Dembele, a Kylian Mbappe mocnym strzałem z 11 metrów przechylił szalę na stronę PSG.

Barcelona ostatkiem sił jeszcze próbowała się odgryzać, szarżował Ilkay Gundogan (on też domagał się faulu w polu karnym), a strzał Roberta Lewandowskiego odbił Gigi Donnarumma (to była druga szansa Polaka, pierwszą miał jeszcze przy stanie 1:0, gdy z pola karnego strzelał mocno, ale jednak niecelnie). Jeszcze w 88. minucie kapitan reprezentacji Polski mógł doprowadzić do dogrywki, ale zamiast dograć do kolegi strzelał (zablokował go Marquinhos). Moment później PSG zadało ostateczny cios - po kontrze Mbappe ustalił wynik meczu. Tym samym Francuz w rankingu najlepszych strzelców w historii Ligi Mistrzów ma już 48 goli i zrównał się z takimi asami jak Zlatan Ibrahimović i Andrij Szewczenko.

W 2017 roku, po porażce 0:4 w pierwszym meczu i niesamowitym pościgu zakończonym 6:1 w rewanżu, Barcelona upokorzyła PSG. Dziś to paryżanie wzięli odwet. W półfinale zagrają z Borussią Dortmund, która po równie fantastycznym spotkaniu pokonała 4:2 Atletico Madryt (od 2:0 dla BVB, przez 2:2, aż po 4:2).

Barcelona — PSG 1:4 (1:1)

Gol na 1:0 Raphinha (12.)

Gol na 1:1 Dembele (40.)

Gol na 1:2 Vitinha (54.)

Gol na 1:3 Mbappe (61., rzut karny)

Gol na 1:4 Mbappe (89.)

Kiedy półfinały i finał Ligi Mistrzów?

Pierwszy mecz półfinałowy między Borussią a PSG odbędzie się w Dortmundzie (30 kwietnia lub 1 maja). Rewanż 7 lub 8 maja w Paryżu.

Jest już znana data i miejsce finału Ligi Mistrzów 2024: 1 czerwca na Wembley w Londynie. 

Najlepsi strzelcy w historii Ligi Mistrzów (i Pucharu Europy)

  • 140 goli — Cristiano Rolando,
  • 129 goli - Leo Messi,
  • 94 gole - Robert Lewandowski,
  • 90 goli - Karim Benzema,
  • 71 goli - Raul,
  • 56 goli - Ruud van Nistelrooy,
  • 54 gole - Thomas Müller,
  • 50 goli - Thierry Henry,
  • 49 goli - Alfredo di Stefano,
  • 48 goli - Zlatan Ibrahimović, Andrij Szewczenko, Kylian Mbappe
  • 46 goli - Filippo Inzaghi, Eusebio,
  • 44 gole - Mohamed Salah, Didier Drogba,
  • 43 gole - Neymar,
  • 42 gole - Alessandro Del Piero,
  • 41 goli - Sergio Aguero, Erling Haaland,
  • 36 goli - Antoine Griezmann, Ferencs Puskas,
  • 35 goli - Edinson Cavani,
  • 34 gole - Gerd Müller,
  • 33 gole - Fernando Morientes

Pierwsze ćwierćfinały Ligi Mistrzów (zwłaszcza PSG — Barcelona 2:3 i Real — Manchester City 3:3) pokazały, że do wyniku w danym momencie nie ma co się przyzwyczajać, a zwrotami akcji można obdzielić kilka sezonów najlepszych seriali sensacyjnych. Gdy więc Barcelona objęła prowadzenie w rewanżu z PSG, jeszcze nim minął kwadrans gry (co w dwumeczu dawało jej już rezultat 4:2), nie oznaczało to końca emocji, a ich kolejny początek.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
PIŁKA NOŻNA
Hiszpanie są już pewni. FC Barcelona wybrała nowego trenera
Piłka nożna
Bayern Monachium wybrał nowego trenera. Kim jest Vincent Kompany?
Piłka nożna
Bayer Leverkusen zatrzymany. Nigeryjczyk z Atalanty bohaterem finału Ligi Europy
Piłka nożna
Czy Kylian Mbappe zagra w Paryżu? Emmanuel Macron zaczął negocjacje
futsal
Od środy finał Fogo Futsal Ekstraklasy. „Kluczem będzie bramkarz”