Liga Mistrzów: Real - Manchester City. Zaczęło się od wstrząsu. A potem emocje rosły

Mecze Realu z Manchesterem City to nowy klasyk Ligi Mistrzów. W kolejnej jego części, w Madrycie, piłkarze zaserwowali nam trzy gole już w pierwszym kwadransie gry. W drugiej połowie trafienia były jeszcze ładniejsze. Skończyło się 3:3. Rewanż w środę 17 kwietnia.

Publikacja: 09.04.2024 23:05

Liga Mistrzów: Real - Manchester City. Zaczęło się od wstrząsu. A potem emocje rosły

Foto: AFP

Real i Manchester City w dwóch poprzednich sezonach Ligi Mistrzów mierzyły się w półfinałach. Najpierw, po dramatycznym rewanżu w Madrycie i golach w doliczonym czasie gry, górą był Real. Rok temu, po remisie w Hiszpanii, City w Manchesterze zdeklasowało Real:

  • 2021/2022: Manchester City — Real 4:3, Real - Manchester City 3:1 (po dogrywce)
  • 2022/2023: Real - Manchester City 1:1, Manchester City - Real 4:0

W tym sezonie oba zespoły uchodzą za dwie najlepsze drużyny klubowe na świecie — przynajmniej według nieoficjalnego, ale poważnie traktowanego przez wielu ekspertów rankingu Elo (opartego na schemacie rankingu szachowego, który uwzględnia klasę rywala). Tym bardziej wielu kibiców na całym świecie po losowaniu Ligi Mistrzów żałowało, że Real i City nie zmierzą się w finale, a już w ćwierćfinale. Z drugiej strony — dzięki temu dostajemy nie jedno, a dwa wielkie widowiska.

Czytaj więcej

Cwierćfinały Ligi Mistrzów. Robert Lewandowski i FC Barcelona w krainie marzeń

Real — Manchester City. Fajerwerki bez Kevina de Bruyne

W pierwszym składzie Manchesteru City na mecz w Madrycie, ku zaskoczeniu wszystkich, brakowało wielkiego lidera, Kevina de Bruyne. Tym razem jednak nie z powodu przekombinowania, z którego znany jest trener Pep Guardiola. Jak tłumaczył szkoleniowiec, Belg tuż przed meczem miał problemy żołądkowe (co zapewne będzie wodą na młyn jego krytyków, dowodzących, że de Bruyne nie dźwiga presji w trudnych spotkaniach). 

Zagadką w jedenastce Realu była obsada środka obrony. Ostatecznie to nie Nacho, a Aurelien Tchouameni zagrał u boku Rudigera. I to właśnie Francuz już w 32. sekundzie gry niepotrzebnie ostro sfaulował Jacka Grealisha, obejrzał żółtą kartkę i nie zagra w rewanżu. Po rzucie wolnym z grubo ponad 30 metrów wszyscy spodziewali się dośrodkowania w pole karne, tymczasem Bernardo Silva wykorzystał gapiostwo Andrija Łunina i zdobył prowadzenie strzałem przypominającym puszczenie „kaczki” na jeziorze. 

Jednak po kwadransie gry to Real prowadził już 2:1. Najpierw za sprawą strzału z dystansu Eduardo Camavingi (piłka po drodze odbiła się od Rubena Diasa i to Portugalczykowi zapisano samobójczego gola), a potem po świetnej kontrze i chytrym pchnięciu piłki przez Rodrygo

Hit Ligi Mistrzów nie zawiódł. Piękne gole Realu i Manchesteru City w drugiej połowie

Manchester City dominował w utrzymywaniu się przy piłce, ale defensywa Realu długo grała bardzo pewnie, a na dodatek „Królewscy” wyprowadzali szybkie kontry. W drugiej połowie zespół Pepa Guardioli częściej zaczął próbować strzałów z dystansu i dało to skutek w postaci dwóch przepięknych goli. Najpierw, na 2:2, w górny róg bramki przymierzył Phil Foden, a pięć minut później Anglików na prowadzenie wyprowadził Chorwat Josko Gvardiol — też strzałem zza pola karnego. Real też postanowił jednak wziąć udział w tym konkursie piękności i na 3:3 wyrównał strzałem z woleja Fede Valverde

Real Madryt — Manchester City 3:3 (2:1)

0:1 Bernardo Silva (2. minuta) 

1:1 Ruben Dias (12., sam.)

2:1 Rodrygo (14.)

2:2 Phil Foden (66.)

2:3 Josko Gvardiol (71.)

3:3 Fede Valverde (79.)

Real i Manchester City w dwóch poprzednich sezonach Ligi Mistrzów mierzyły się w półfinałach. Najpierw, po dramatycznym rewanżu w Madrycie i golach w doliczonym czasie gry, górą był Real. Rok temu, po remisie w Hiszpanii, City w Manchesterze zdeklasowało Real:

W tym sezonie oba zespoły uchodzą za dwie najlepsze drużyny klubowe na świecie — przynajmniej według nieoficjalnego, ale poważnie traktowanego przez wielu ekspertów rankingu Elo (opartego na schemacie rankingu szachowego, który uwzględnia klasę rywala). Tym bardziej wielu kibiców na całym świecie po losowaniu Ligi Mistrzów żałowało, że Real i City nie zmierzą się w finale, a już w ćwierćfinale. Z drugiej strony — dzięki temu dostajemy nie jedno, a dwa wielkie widowiska.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
PIŁKA NOŻNA
Hiszpanie są już pewni. FC Barcelona wybrała nowego trenera
Piłka nożna
Bayern Monachium wybrał nowego trenera. Kim jest Vincent Kompany?
Piłka nożna
Bayer Leverkusen zatrzymany. Nigeryjczyk z Atalanty bohaterem finału Ligi Europy
Piłka nożna
Czy Kylian Mbappe zagra w Paryżu? Emmanuel Macron zaczął negocjacje
futsal
Od środy finał Fogo Futsal Ekstraklasy. „Kluczem będzie bramkarz”