Po powrocie z udanego zgrupowania kadry piłkarz Łudogorca Razgrad nie osiadł na laurach. Znakomicie zaprezentował się w meczu ligowym z Lewskim Sofia w minioną środę. Jego drużyna wygrała 5:1 i utrzymała fotel lidera, a Piotrowski strzelił gola i zaliczył asystę.
Od końcówki zeszłego roku Polak pełni w bułgarskiej ekipie funkcję kapitana. Drużyna wygrała dziewięć ostatnich meczów i pewnie zmierza po kolejne mistrzostwo Bułgarii. Piotrowski ma w swoim dorobku jeden taki tytuł, wywalczony w ubiegłym sezonie. Wiele wskazuje na to, że w przyszłym roku o kolejny już nie powalczy. Coraz więcej mówi się bowiem o tym, że latem zmieni otoczenie.
Jakub Piotrowski. Ile jest wart żołnierz Michała Probierza?
O zainteresowaniu graczem Łudogorca słychać od kilku miesięcy. Do tej pory nie padały jednak konkretne kwoty albo wymieniano sumy, które nie robiły większego wrażenia, czyli 2-3 mln euro.
Dziś już jednak wiadomo, że za takie pieniądze bułgarski klub Piotrowskiego nie sprzeda
Dziś już jednak wiadomo, że za takie pieniądze bułgarski klub Piotrowskiego nie sprzeda. W grę wchodzi dużo wyższa kwota - 10 mln euro. Na tyle bowiem Łudogorec naszego reprezentanta wycenił pod koniec marca, a informacja pojawiła się w bułgarskich mediach tuż po barażowym meczu o awans na Euro 2024 z Walią.
Piotrowski zagrał w nim bardzo dobrze, choć nie ustrzegł się błędu. To jednak po jego minimalnie niecelnym strzale nasz zespół był najbliżej zdobycia bramki. Wcześniej pochodzący z Torunia zawodnik strzelił gola w półfinałowym starciu z Estonią i miał asystę.
Czytaj więcej
Awans rodził się w bólach, tak jak samo pokonanie Walijczyków, ale Polacy wystąpią na Euro 2024, bo wcielili w życie truizm, że barażów się nie gra...
Przygoda Jakuba Piotrowskiego z reprezentacją Polski przypomina nieco tę, jaką ma za sobą Krzysztof Mączyński. Zawodnik ten zyskał miano żołnierza Adama Nawałki. Nie był na boisku efektowny - pod tym względem Piotrowski ma więcej do zaoferowania - ale selekcjoner na niego stawiał. Trochę na przekór krytykom.
Mączyński zadebiutował w drużynie narodowej wraz z selekcjonerem, jesienią 2013 roku, a zaledwie dwa miesiące później wylądował w Chinach, gdzie świetnie zarobił. Grał w BJ Renhe półtora roku, a Nawałka nadal powoływał go do reprezentacji. Śmiało można zatem stwierdzić, że azjatycka wyprawa piłkarzowi się opłaciła.
Transfer Jakuba Piotrowskiego. Jakie kluby interesują się Polakiem?
Piotrowski w tak egzotyczne miejsce się raczej nie wybiera, ale na pewno dzięki grze w drużynie narodowej może zyskać. W ostatnich tygodniach zainteresowanie naszym piłkarzem wyraziły m.in. dwa duże kluby.
Chodzi o Galatasaray Stambuł, a także Villarreal. Pierwszy z wymienionych jest obecnie liderem tureckiej ekstraklasy i walczy o mistrzostwo z Fenerbahce Stambuł. Drugi jest co prawda w trakcie niezbyt udanego sezonu, ale nic złego raczej mu w La Liga nie grozi.
Oba kluby z pewnością stać na to, by wyłożyć za reprezentanta Polski 10 mln euro, a ich marka jest nieporównywalna do tego, w którym obecnie Piotrowski występuje.