Byłem bliżej niektórych wydarzeń i dobrze wiem, że kilka konfliktów przypomnianych w filmie było bardziej drastycznych, niż pokazano je na ekranie, ale autorzy zrobili to elegancko.
Nietrudno się zorientować, że najwięcej emocji wzbudzał konflikt Błaszczykowskiego z Robertem Lewandowskim. Na potrzeby filmu zainteresowani po latach opowiadali o tym podobnie: byliśmy młodsi, gdybyśmy mieli dzisiejsze doświadczenie, zapewne udałoby się uniknąć scysji. Kiedy Lewandowski przyjechał do Dortmundu, Błaszczykowski i Łukasz Piszczek podjęli się roli przewodnika młodszego kolegi. Kiedy ten już uznał, że da sobie radę sam, więzy z rodakami rozluźnił. A do wybuchu wystarczy iskra.