Legia - Molde. Kanonady i wpadki w meczach z Norwegami

Legia Warszawa w rewanżowym meczu 1/16 finału Ligi Konferencji zagra z Molde i spróbuje odrobić jednobramkową stratę z pierwszego spotkania. Historia starć polskich klubów z norweskimi widziała zarówno sukcesy, jak i zaskakujące wpadki.

Publikacja: 22.02.2024 08:33

Bramkarz Wisły Kraków Adam Piekutowski po przegranym w karnych meczu z Valerengą Oslo w 2003 roku.

Bramkarz Wisły Kraków Adam Piekutowski po przegranym w karnych meczu z Valerengą Oslo w 2003 roku.

Foto: Fotorzepa/ Bartłomiej Zborowski

Jedenaście razy tamtejsze drużyny gościły w naszym kraju w ramach rozgrywek europejskich pucharów. Pierwsza taka wizyta odbyła niemal pół wieku temu i nie miała większej historii, bo Stal Rzeszów pokonała 4:0 Skeid Oslo. Tamten sezon – 1974/75 – był jedynym w dziejach rzeszowskiego klubu na międzynarodowej arenie.

Optymizm budzi fakt, że Norwegowie tylko raz wygrali w Polsce mecz. Siedmiokrotnie triumfowali gospodarze, padły też trzy remisy. Nie oznacza to jednak, że nie doszło w tych konfrontacjach do niemiłych niespodzianek.

Czytaj więcej

Kylian Mbappe zostanie piłkarzem Realu. Wybrał miłość, zarobi miliony

Legia — Molde. Historia jest po naszej stronie

Był sezon 1985/86, kiedy w drugiej rundzie Pucharu Zdobywców Pucharów Legia mierzyła się z Vikingiem Stavanger. Była faworytem i się z roli wywiązała. Sprawę awansu zapewniła sobie już pierwszym meczem Łazienkowskiej. To wtedy Dariusz Dziekanowski przyjął piłkę w polu karnym na klatkę piersiową, poprawił sobie ją głową i strzałem pod poprzeczkę dał Legii prowadzenie. Skończyło się 3:0, w rewanżu padł zaś remis 1:1.

Dekadę później do Warszawy zawitał Rosenborg Trondheim i było to pierwszy w naszym kraju mecz fazy grupowej Ligi Mistrzów. Legia, choć pierwsza straciła bramkę, zwyciężyła 3:1. Dwa gole strzelił Leszek Pisz — pierwszy padł po uderzeniu z rzutu wolnego — a jednego Ryszard Staniek.

Legia — Molde. Polacy też odpadali z Norwegami

Wpadki też były, jak w drugiej rundzie Pucharu UEFA 2003/04, gdy Wisła Kraków grała z Valerengą Oslo. Kibiców przy Reymonta spotkała niemiła niespodzianka, bo po remisie 0:0 w Norwegii wszyscy byli przekonani, że Biała Gwiazda łatwo poradzi sobie z lekceważonym rywalem. Wiślacy dominowali, mieli wiele sytuacji, ale przez 120 minut utrzymał się wynik bezbramkowy. Rywale wygrali po rzutach karnych, gdy pudłowali Tomasz Frankowski i Mirosław Szymkowiak.

27 listopada 2003 r., Wisła Kraków - Valerenga Oslo 0:0

27 listopada 2003 r., Wisła Kraków - Valerenga Oslo 0:0

Foto: Fotorzepa/ Bartłomiej Zborowski

Osiem goli norweskiemu rywalowi potrafił strzelić za to Lech. Poznaniacy w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy wygrali Fredrikstad na wyjeździe aż 6:1, a później ulegli 1:2 u siebie. To jedyny przypadek triumfu norweskiej drużyny w europejskich pucharach w Polsce.

Molde wystąpi w naszym kraju po raz drugi i znów przy Łazienkowskiej. Norwegowie wcześniej grali z Legią w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów podczas sezonu 2013/14. Po remisie 1:1 na wyjeździe gospodarzom wystarczył bezbramkowy remis przed własną publicznością, bo obowiązywała wówczas zasada faworyzowania goli strzelonych na wyjeździe. Teraz tak kompromisowy wynik nie wystarczy.

Piłka nożna
Kylian Mbappe zostanie piłkarzem Realu. Wybrał miłość, zarobi miliony
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Piłka nożna
Legia pobiła rekord. Turcy stawiają Andrzeja Dudę w roli głównej
Piłka nożna
Fernando Santos znów bezrobotny. Dlaczego były trener Polaków stracił pracę w Besiktasie?
Piłka nożna
Barcelona wygrywa bez Roberta Lewandowskiego. Za tydzień El Clasico
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Piłka nożna
Zmiana trenera nie pomogła. Legia remisuje z Rakowem w Częstochowie