Krzysztof Piątek odpalił pistolety. Odrodzenie polskiego napastnika

Piątek wyszedł z kryzysu i tak odżył w lidze tureckiej, że może nawet powalczyć o koronę króla strzelców.

Publikacja: 11.02.2024 15:00

Krzysztof Piątek

Krzysztof Piątek

Foto: PAP/Abaca

Choć Polak nie wykorzystał kilka dni temu rzutu karnego w serii jedenastek podczas meczu pucharowego (jego Istanbul Basaksehir i tak pokonał 3:2 Hatayspor, awansując do ćwierćfinału), to nie ma wątpliwości, że znów wyregulował celownik i wyrasta na gwiazdę ligi.

Jeszcze w lipcu Hertha Berlin, której zawodnikiem był od stycznia 2020 roku, oddała go Turkom za darmo, ze względu na restrykcyjny plan oszczędnościowy. Piątek w Niemczech generalnie się nie odnalazł: dwukrotnie był wypożyczony do Serie A - najpierw do Fiorentiny, a następnie do Salernitany - co tylko potwierdziło, że okres ten nie był dla niego udany. Odrodził się nad Bosforem, choć tam również potrzebował czasu, aby złapać strzelecki rytm.

Krzysztof Piątek znów strzela. Polak gwiazdą w Turcji

Pierwszą bramkę w Super Lig zdobył dopiero w dziesiątym występie, po 568 minutach gry. To było klasyczne przełamanie, bo po nim nastąpiła znakomita seria. W 13 kolejnych meczach Piątek uzbierał 12 goli i stał się czołowym strzelcem tureckiej ekstraklasy. W trzech ostatnich meczach pistolety Piątka wypaliły aż pięciokrotnie, a jego zdobycz w ostatnich tygodniach ma realne przełożenie na dorobek zespołu.

Gdy Polak zdobył pierwszą bramkę w sezonie, Istanbul Basaksehir zajmował 18. miejsce w tabeli. Teraz jest na ósmej pozycji i śmiało może myśleć o włączeniu się do walki o europejskie puchary, a nasz napastnik - do wyścigu o koronę króla strzelców tureckiej ligi. Z 12 trafieniami Polak zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji. Wyżej od niego znajdują się duże nazwiska. Prowadzi Edin Dżeko (Fenerbahce) z 16 golami, a trzeci jest Mauro Icardi (Galatasaray) z 13 bramkami.

Kiedy Krzysztof Piątek zagrał ostatnio w reprezentacji

Dobra dyspozycja Piątka nie powinna umknąć uwadze selekcjonera Michała Probierza. Powrót napastnika w takiej formie do reprezentacji to raczej formalność. Ostatni mecz w reprezentacji rozegrał na mundialu w Katarze, a w 2023 roku był do kadry powołany tylko w marcu, ale w meczach z Czechami (1:3) i Albanią (1:0) nie wystąpił.

Niebawem Piątek może ustanowić rekord liczby bramek zdobytych przez Polaka w pojedynczym sezonie tureckiej ekstraklasy. W tej klasyfikacji prowadzi Roman Kosecki, który w sezonie 1991/1992 strzelił dla Galatasaray 15 goli.

Choć Polak nie wykorzystał kilka dni temu rzutu karnego w serii jedenastek podczas meczu pucharowego (jego Istanbul Basaksehir i tak pokonał 3:2 Hatayspor, awansując do ćwierćfinału), to nie ma wątpliwości, że znów wyregulował celownik i wyrasta na gwiazdę ligi.

Jeszcze w lipcu Hertha Berlin, której zawodnikiem był od stycznia 2020 roku, oddała go Turkom za darmo, ze względu na restrykcyjny plan oszczędnościowy. Piątek w Niemczech generalnie się nie odnalazł: dwukrotnie był wypożyczony do Serie A - najpierw do Fiorentiny, a następnie do Salernitany - co tylko potwierdziło, że okres ten nie był dla niego udany. Odrodził się nad Bosforem, choć tam również potrzebował czasu, aby złapać strzelecki rytm.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Piłka nożna
Fortuna za faraona. Mohamed Salah zostanie najdroższym piłkarzem świata?
Materiał Promocyjny
Elektrownie jądrowe to naturalny dla Warty obszar zainteresowań
Piłka nożna
Kto mistrzem Afryki. Znamy finalistów, ale świat mówi o geście piłkarzy DR Konga
Piłka nożna
Aleksander Ceferin i Gianni Infantino. Piłkarska władza absolutna
Piłka nożna
Piłka nożna. Okno z widokiem na mistrzostwa
Piłka nożna
To jeszcze nie koniec sprawy Daniego Alvesa. Obrońcy zamierzają powołać się na lukę w przepisach
Piłka nożna
Czy Manchester United wróci na szczyt? Jim Ratcliffe ma diabelski plan podboju Europy