Jeśli ktoś czeka na poważny kryzys Śląska Wrocław, to musi uzbroić się w cierpliwość. Zespół Jacka Magiery konsekwentnie robi swoje, a drobne potknięcia w dwóch ostatnich kolejkach (remisy z Rakowem i Koroną) udało się zatrzeć na koniec roku wyjazdowym zwycięstwem z Zagłębiem Lubin. Po meczu bramkarz Rafał Leszczyński stwierdził, że drużyna po prostu robi swoje i trudno oprzeć się wrażeniu, że tak właśnie jest. Goli Śląsk stracił bardzo mało, a chociaż inni strzelili więcej, to bilans wychodzi na plus dla drużyny Jacka Magiery.
Jagiellonia gra dużo bardziej szalony futbol (aż 45 bramek strzelonych przy 27 straconych) i w ostatnim meczu rzucało się to w oczy. Drużyna z Białegostoku prowadziła do przerwy 3:0, ale Puszcza w drugiej połowie odrodziła się niczym Liverpool w finale Ligi Mistrzów. Strata dwóch punktów w Niecieczy może być kosztowna dla zespołu Adriana Siemieńca.
Czytaj więcej
Mecz Śląska Wrocław z Rakowem Częstochowa skończył się wynikiem 1:1. Remis oznacza, że na trzy pu...
Raków Częstochowa i Legia Warszawa mają sześć punktów straty do wicelidera, ale jeden mecz zaległy, bo latem walczyły w eliminacjach do europejskich pucharów. Legia jeszcze w środę zagra drugi raz z Cracovią (tym razem na wyjeździe) i może jeszcze bardziej poprawić humory kibicom. W niedzielę warszawianie wygrali 2:0 strzelając oba gole po przerwie i chociaż trudno mówić o tym, że kryzys został definitywnie zażegnany, to oznaki poprawy gry Legii są widoczne. Niemal równo z końcem meczu z Krakowa napłynęły smutne wieści, bo po długiej chorobie zmarł wieloletni prezes klubu prof. Janusz Filipiak.
Czytaj więcej
Comarch poinformował o śmierci prezesa Janusza Filipiaka, wiodącego akcjonariusza i założyciela s...