Liga Mistrzów. Piotr Zieliński na przystawkę

Reprezentant Polski gra dziś na Santiago Bernabeu – stadionie, o którym marzył jako dziecko. Zwycięstwo nad Realem da Napoli awans do 1/8 finału.

Publikacja: 29.11.2023 03:00

Piotr Zieliński za kilka miesięcy może odejść z Napoli

Piotr Zieliński za kilka miesięcy może odejść z Napoli

Foto: Antonio Balasco/IPA Sport/ipa

Polski pomocnik nigdy nie ukrywał, że kibicował Realowi, a jego idolem był Zinedine Zidane. Wyobrażał też sobie pewnie, że kiedyś sam włoży koszulkę Królewskich i będzie oklaskiwany przez kibiców z Madrytu.

Zbliża się już jednak do trzydziestki, a wciąż nie ruszył się z Włoch. Większość piłkarskiego życia spędził w Neapolu. Jeśli nie przedłuży kontraktu, za kilka miesięcy będzie wolnym zawodnikiem. Kiedyś wydawało się, że mógłby trafić do Liverpoolu, bo fanem jego talentu był Juergen Klopp. Dziś bardziej prawdopodobne jest pozostanie we Włoszech i przeprowadzka do Interu Mediolan lub Juventusu Turyn.

Jeśli to rzeczywiście ostatnie chwile Zielińskiego w Napoli, powinno mu zależeć na jak najlepszych występach. W końcu Liga Mistrzów to świetne okno wystawowe. Tym bardziej, gdy grasz w Madrycie z Realem.

Czytaj więcej

Liga Mistrzów. Robert Lewandowski zagra z Porto, Piotr Zieliński – z Realem

Zieliński na koncie ma trzy mecze z Królewskimi i wszystkie zakończyły się porażką. W ostatnim z nich – w październiku – strzelił nawet gola z rzutu karnego, ale Napoli przegrało 2:3, i to Real jest o krok od wygrania grupy. Wystarczy mu remis.

Napoli zajmie raczej drugie miejsce (traci obecnie pięć punktów do Królewskich), co oznacza, że nie będzie rozstawione w losowaniu. To może, choć nie musi, skomplikować sprawę dalszych awansów.

Przed rokiem Napoli przeszło przez fazę grupową jak huragan i było wymieniane wśród kandydatów do trofeum, ale w ćwierćfinale potknęło się o Milan. Dziś o triumfie nikt głośno nie mówi, pewnie też dlatego, że kresu dobiegła dominacja mistrzów Włoch w Serie A (prowadzi tam trio Inter, Juventus, Milan).

Real zmaga się z wieloma kontuzjami (m.in. Vinicius Junior i Luka Modrić), ale trener Carlo Ancelotti podkreśla, że jego zespół nie zmieni nastawienia i będzie w środę walczył o zwycięstwo.

Ten mecz to jedynie przystanek na drodze, która ma prowadzić do finału na Wembley i odzyskania tytułu najlepszej drużyny Europy. A w Madrycie liczy się tylko pierwsze miejsce.

5. KOLEJKA

Środa

Grupa A 

Galatasaray Stambuł – Manchester United

(18.45, Polsat Sport Premium 1)

Bayern Monachium – FC Kopenhaga

(21.00, Polsat Sport Premium 3)

Grupa B

Sevilla – PSV Eindhoven

(18.45, Polsat Sport Premium 2)

Arsenal – Lens

(21.00, Polsat Sport Premium 2)

Grupa C

Real Madryt – Napoli

(21.00, Polsat Sport Premium 1)

Braga – Union Berlin

(21.00, Polsat Sport Premium 6)

Grupa D

Real Sociedad San Sebastian – Salzburg

(21.00, Polsat Sport Premium 4)

Benfica Lizbona – Inter Mediolan

(21.00, Polsat Sport Premium 5)

Polski pomocnik nigdy nie ukrywał, że kibicował Realowi, a jego idolem był Zinedine Zidane. Wyobrażał też sobie pewnie, że kiedyś sam włoży koszulkę Królewskich i będzie oklaskiwany przez kibiców z Madrytu.

Zbliża się już jednak do trzydziestki, a wciąż nie ruszył się z Włoch. Większość piłkarskiego życia spędził w Neapolu. Jeśli nie przedłuży kontraktu, za kilka miesięcy będzie wolnym zawodnikiem. Kiedyś wydawało się, że mógłby trafić do Liverpoolu, bo fanem jego talentu był Juergen Klopp. Dziś bardziej prawdopodobne jest pozostanie we Włoszech i przeprowadzka do Interu Mediolan lub Juventusu Turyn.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
PIŁKA NOŻNA
Ekstraklasa. Cztery gole w hicie kolejki, Raków łapie wiatr w żagle
Piłka nożna
Cztery bramki w derbach Manchesteru. Piękny gol Fodena, fatalne pudło Haalanda
Piłka nożna
PKO BP Ekstraklasa: Raków - Lech. Czy mistrz Polski został średniakiem
Piłka nożna
Adam Buksa odrodzony. Turcja sprzyja polskim napastnikom
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2024 - trendy i wyzwania
Piłka nożna
Zinedine Zidane nie chce trenować Manchesteru United? "Przyjmie tylko trzy oferty"
Piłka nożna
Paul Pogba stosował doping. Nałożona kara może oznaczać koniec kariery