Bayern rozbił Borussię Dortmund. Popis Harry'ego Kane'a

Angielski napastnik zdobył hat tricka, a Bawarczycy wygrali aż 4:0 w szlagierze ligi niemieckiej.

Publikacja: 04.11.2023 22:43

Bayern rozbił Borussię Dortmund. Popis Harry'ego Kane'a

Foto: AFP

Bayern zareagował w najlepszy z możliwych sposobów na to, co wydarzyło się kilka dni temu w Saarbruecken. Po porażce z trzecioligowym rywalem w Pucharze Niemiec mistrz szybko wziął się w garść i wygrał Der Klassiker, czyli najważniejszy mecz sezonu. Imponujące są rozmiary zwycięstwa, jak i fakt, że dokonał tego na terenie najgroźniejszego przeciwnika.

Bawarczycy już po dziewięciu minutach prowadzili w Dortmundzie 2:0. Najpierw trafił wracający do składu po kontuzji francuski obrońca Dayot Upamecano, a potem swój koncert zaczął Harry Kane. Anglik zdobył bramki numer 13, 14 i 15 w Bundeslidze, co najmniej do niedzieli będzie liderem klasyfikacji strzelców. To jego drugi ligowy hat trick z rzędu (w sumie już trzeci). Miał być godnym następcą Roberta Lewandowskiego i nie zawodzi oczekiwań. Nie miał problemów z aklimatyzacją w nowym otoczeniu, bo napastnikiem jest wybitnym.

Kiedy ostatnio Bayern przegrał z Borussią

Niemoc Borussii trwa, nie wygrała z Bayernem już 11 kolejnych meczów. To jej pierwsza porażka w tym sezonie. Bolesna, bo pokazująca, jak wiele brakuje jej do giganta z Monachium, choć kilka miesięcy temu walczyła z nim o tytuł do samego końca.

Niepokonane w Bundeslidze są już tylko Bayern i otwierający tabelę Bayer Leverkusen, który wyprzedza Bawarczyków o dwa punkty.

Jeśli miał być to mecz o posadę Thomasa Tuchela, to trener mistrzów Niemiec zdał go wzorowo. Widać było, że jest zirytowany wpadką w Pucharze Niemiec oraz krytyką ekspertów. Takie zwycięstwo jak w Dortmundzie z pewnością ostudzi emocje i poprawi atmosferę w szatni.

W środę Bawarczycy podejmą Galatasaray Stambuł i jeśli wygrają, zagwarantują sobie awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Są niepokonani od 37 spotkań grupowych, wygrali ostatnie 16. To rekordy rozgrywek. Nie ma wątpliwości, że będą chcieli kontynuować tę passę.

Bayern zareagował w najlepszy z możliwych sposobów na to, co wydarzyło się kilka dni temu w Saarbruecken. Po porażce z trzecioligowym rywalem w Pucharze Niemiec mistrz szybko wziął się w garść i wygrał Der Klassiker, czyli najważniejszy mecz sezonu. Imponujące są rozmiary zwycięstwa, jak i fakt, że dokonał tego na terenie najgroźniejszego przeciwnika.

Bawarczycy już po dziewięciu minutach prowadzili w Dortmundzie 2:0. Najpierw trafił wracający do składu po kontuzji francuski obrońca Dayot Upamecano, a potem swój koncert zaczął Harry Kane. Anglik zdobył bramki numer 13, 14 i 15 w Bundeslidze, co najmniej do niedzieli będzie liderem klasyfikacji strzelców. To jego drugi ligowy hat trick z rzędu (w sumie już trzeci). Miał być godnym następcą Roberta Lewandowskiego i nie zawodzi oczekiwań. Nie miał problemów z aklimatyzacją w nowym otoczeniu, bo napastnikiem jest wybitnym.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Trzecioligowiec zatopił Bayern
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Piłka nożna
Bayern królem fazy grupowej Ligi Mistrzów. Nie przegrał już 37 meczów z rzędu
Piłka nożna
Serhou Guirassy kontuzjowany. Rekord Roberta Lewandowskiego mniej zagrożony
Piłka nożna
Kane i Bayern – dobrana para
Piłka nożna
Wraca Ekstraklasa. Czy i dlaczego warto się tym ekscytować?