To było ósme z rzędu zwycięstwo Bawarczyków na obcym terenie w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Ustanowili tym samym nowy rekord. Ostatnie punkty na wyjeździe stracili jeszcze w grudniu 2020 roku.
Łącznie wygrali już 16 kolejnych spotkań, niepokonani są od 37. Ostatniej porażki doznali jesienią 2017 roku.
Czytaj więcej
Polski bramkarz FC Kopenhaga zagra we wtorek na Old Trafford. Pracy mu nie zabraknie, bo Manchester United bardzo potrzebuje punktów.
- Zespół może być dumny z tej serii. W Bayernie chodzi właśnie o to, by pokazywać tę mentalność i głód zwyciężania - przekonuje trener Thomas Tuchel.
To już piąty sezon z rzędu, który Bawarczycy zaczynają od trzech zwycięstw w grupie Champions League. W dwóch poprzednich zakończyli tę część rozgrywek bez straty punktu. To liczby, które robią wrażenie.
Jak wyglądał mecz Bayernu z Galatasaray
Niemieckie media przyznają, że zwycięstwo na gorącym terenie w Stambule nie przyszło Bayernowi łatwo, bo Galatasaray sprawiło więcej problemów, niż można było przypuszczać. Bawarczycy zachowali jednak zimną krew, znów nie rozczarował Harry Kane, który został sprowadzony właśnie po to, by błyszczeć podczas takich wieczorów. Anglik strzelił gola na 2:1. W barwach Bayernu zdobył już 11 bramek i uzbierał sześć asyst. Stał się godnym następcą Roberta Lewandowskiego.
"Jestem zachwycony, że od początku pobytu w Monachium wszystko idzie po mojej myśli. Ale to zasługa chłopaków, którzy tak mnie wspierają. To naprawdę wspaniałe uczucie" - stwierdził Kane cytowany przez włoskiego dziennikarza Fabrizio Romano.
Bayern znów imponuje i jest na dobrej drodze, by kolejny raz zakończyć fazę grupową z kompletem zwycięstw. Pozostał mu jeszcze rewanż z Galatasaray oraz mecze z FC Kopenhaga (dom) i Manchesterem United (wyjazd).
Wszystkie te statystyki przestaną mieć jednak znaczenie, jeśli piłkarze Tuchela ponownie nie zdołają podbić Ligi Mistrzów. W trzech poprzednich sezonach żegnali się z rozgrywkami już w ćwierćfinale. Nie chcą być tylko królami fazy grupowej, ale konkurencja też nie śpi.