Henryk Kasperczak: Karuzela z selekcjonerami to katastrofa

- Nie rozumie się u nas jednego: jeżeli trener jest odpowiedzialny, to trzeba mu zaufać i pomóc, a nie podważać autorytet - mówi medalista mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich oraz selekcjoner kilku afrykańskich reprezentacji Henryk Kasperczak.

Publikacja: 21.10.2023 10:02

Henryk Kasperczak: Polityka naszych działaczy dotycząca selekcjonerów nie jest dobra.

Henryk Kasperczak: Polityka naszych działaczy dotycząca selekcjonerów nie jest dobra.

Foto: PAP/Abaca

Jak pan ocenia sytuację reprezentacji Polski w eliminacjach Euro 2024?

Jest bardzo trudna. Częste zmiany trenerów nic nie dają i pokazują, że większy problem jest po stronie zawodników. Nie jesteśmy w stanie grać na zadowalającym oraz skutecznym poziomie. Nowa generacja musi popracować, żeby poprawić poziom, bo na razie nie jest dobrze.

Czytaj więcej

Mołdawia pisze historię w eliminacjach Euro 2024. Polacy podali jej rękę

Może nie należało zwalniać Czesława Michniewicza albo już wcześniej - Jerzego Brzęczka?

Zgadzam się. Byli to selekcjonerzy, którzy - szczególnie Michniewicz, choć Brzęczek także - osiągali cele. Ten pierwszy został zwolniony, bo ktoś zawinił w sprawach finansowych, a co ma z tym wspólnego trener? Polityka naszych działaczy dotycząca selekcjonerów nie jest dobra. Pokazuje to nawet przykład Fernando Santosa, gdzie źle postąpiono, nie informując go, że negocjuje się pożegnanie Jakuba Błaszczykowskiego, choć powinien we wszystkich ustaleniach brać udział.

Wielu piłkarzy nie jest w stanie sprostać obowiązkom, które stawia się przed nimi w kadrze

Skąd taki problem?

Nie rozumie się u nas jednego: jeżeli trener jest odpowiedzialny, to trzeba mu zaufać i pomóc, a nie podważać autorytet. Teraz już po dwóch meczach chcemy osądzać Michała Probierza, bo nie dał rady. No to Michniewicz dał radę, a go wyrzucono! Ta karuzela z selekcjonerami to jest jedna wielka katastrofa.

Mamy w kadrze piłkarzy z Juventusu, Barcelony, Arsenalu czy Napoli. Dlaczego nie są tego w stanie pokazać w reprezentacji? To kwestia charakteru, mentalności, podejścia?

Uważam, że w swoich klubach, gdzie na co dzień występują, są otoczeni i grają ze świetnymi zawodnikami, a u nas liczy się, żeby sami na siebie wzięli obowiązki, którym w kadrze nie są w stanie sprostać. Nie dotyczy to wszystkich, bo u niektórych graczy jakąś progresję widać, ale taki Piotr Zieliński w Napoli ma odpowiednich partnerów, podobnie jak Przemysław Frankowski w Lens.

Czytaj więcej

Męki Neymara. Poważna kontuzja i kariera pod znakiem zapytania

17 października przeżyliśmy 50. rocznicę meczu Anglia - Polska ma Wembley, w którym pan wystąpił. Co najlepiej zapamiętał pan z tamtego spotkania?

Pomeczową euforię. Doprowadziliśmy do wielkiego wydarzenia i wielkiej sensacji, skoro wyeliminowaliśmy Anglików, czyli ćwierćfinalistów poprzedniego mundialu oraz mistrzów świata z 1966 roku. To była olbrzymia radość, bo na awans do finałów mistrzostw świata czekaliśmy 36 lat.

Jak pan ocenia sytuację reprezentacji Polski w eliminacjach Euro 2024?

Jest bardzo trudna. Częste zmiany trenerów nic nie dają i pokazują, że większy problem jest po stronie zawodników. Nie jesteśmy w stanie grać na zadowalającym oraz skutecznym poziomie. Nowa generacja musi popracować, żeby poprawić poziom, bo na razie nie jest dobrze.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Męki Neymara. Poważna kontuzja i kariera pod znakiem zapytania
Piłka nożna
Mołdawia pisze historię w eliminacjach Euro 2024. Polacy podali jej rękę
Piłka nożna
Joao Laporta na poważny problem. Prezes Barcelony oskarżony
Piłka nożna
Raków Częstochowa rośnie w siłę. Marek Papszun wprowadza nowe porządki
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Piłka nożna
Euro 2024. Finał Hiszpania - Anglia. Czy futbol wreszcie wróci do domu?
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą