Reklama

Barcelona wręczała łapówki? Policja przeszukała biura hiszpańskiej federacji

Afera Negreiry nabiera rozpędu. Z dokumentów, do których dotarła agencja Reutera, wynika, że klub Roberta Lewandowskiego, opłacający w przeszłości wiceszefa sędziów, został objęty dochodzeniem w związku z podejrzeniem przekupstwa.
Afera określana największym sportowym skandalem w historii Hiszpanii ciągnie się za Barceloną od kil

Afera określana największym sportowym skandalem w historii Hiszpanii ciągnie się za Barceloną od kilku miesięcy.

Foto: PAU BARRENA / AFP

Policja przeszukała w czwartek biura hiszpańskiej federacji piłkarskiej (RFEF) w Madrycie w ramach toczącego się śledztwa w sprawie „możliwej korupcji systemowej” w komisji sędziowskiej. Nie dokonano żadnych aresztowań.

Sędzia śledczy Joaquin Aguirre Lopez wydał postanowienie, w którym zdecydował o prowadzeniu postępowania nie tylko pod kątem korupcji sportowej, ale także łapownictwa.

Barcelona i korupcja: o co chodzi w tzw. aferze Negreiry

Afera określana największym sportowym skandalem w historii Hiszpanii ciągnie się za Barceloną od kilku miesięcy. W marcu kataloński klub został oskarżony o korupcję po tym, jak hiszpańska prasa dotarła do dokumentów, z których wynika, że w latach 2001-2018 miał przelać 7,3 mln euro na konta firmy należącej do Jose Marii Enriqueza Negreiry - kiedyś ligowego arbitra, a od 1993 roku zastępcy przewodniczącego hiszpańskich sędziów. Pojawiły się obawy o faworyzowanie Barcelony.

W latach 2001-2018 Barcelona miała przelać 7,3 mln euro na konta firmy należącej do Jose Marii Enriqueza Negreiry - wiceszefa hiszpańskich sędziów

Negreira odpiera zarzuty, że wyznaczał arbitrów przychylnych klubowi i wpływał na podejmowane przez nich decyzje. Tłumaczy, że pełnił rolę doradcy, tworząc m.in. materiały wideo i raporty techniczne dotyczące sędziowania i młodych zawodników. Taka jest też linia obrony Barcy, która zaznacza, że podobne usługi to powszechna praktyka w klubach piłkarskich.

Reklama
Reklama

Sędzia śledczy twierdzi, że ​​klub mógł odnieść korzyści na boisku, choć dotąd nie znaleziono dowodów na to, że Negreira - odpowiedzialny za ranking i ocenę sędziów - płacił im w celu wpływania na wyniki meczów.

Piłka nożna
FC Barcelona. Pomnik w gruzach
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Piłka nożna
Komu płaciła Barcelona
Piłka nożna
Remis Barcelony. Lewandowski miał dostać wolne, ale musiał wstać z ławki
Piłka nożna
Nie czas na emeryturę. Robert Lewandowski bohaterem Barcelony
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama